Po trzech kolejkach bez zwycięstwa udało się Eintrachtowi Frankfurt wreszcie zdobyć trzy punkty. Podopieczni Michaela Skibbe pokonali na własnym boisku FSV Mainz 05 2:1, zapewniając tym samym Borussii Dortmund tytuł mistrza jesieni.
Gra obu zespołów od początku była otwarta i intensywna. Obie ekipy szukały drogi do bramki rywala, a lepsze okazje wypracowywali sobie gospodarze. Najpierw świetną okazję miał Theofanis Gekas, później Ioannis Amanatidis, a w 20. minucie jeszcze Halil Altintop. Żadna z nich nie zakończyła się jednak golem. Jedynym godnym uwagi przebłyskiem Mainz był strzał Andre Schürrlego w 17. minucie.
Eintracht postanowił podnieść tempo i przejął kontrolę nad przebiegiem spotkania. Goście w tej fazie meczu prawie wcale nie konstruowali własnych akcji, ciągle broniąc się przed utratą bramki. Na ich szczęście świetną okazję zmarnował w 28. minucie Halil Altintop. Zdobyć gola udało się za to obrońcy Marco Russowi siedem minut później. Ochs wrzucił piłkę w pole karne, obrońcy Mainz nie zdołali jej wybić poza strefę zagrożenia, Karhan przedłużył głową do Russa, a ten, stojąc na piętnastym metrze, uderzył z woleja w lewy dolny róg bramki.
Tuż przed końcem pierwszej połowy niespodziewanie do gry wrócili goście. Altintop we własnym polu karnym sfaulował Marcela Rissego, sędzia podyktował rzut karny, a na bramkę pewnie zamienił go Andre Schürrle, ustalając tym samym wynik do przerwy.
W drugiej połowie kontuzjowanego bramkarza Eintrachtu, Okę Nikolova zastąpić musiał Ralf Fährmann. Z boiska zszedł także Halil Altintop. Po tych wydarzeniach coraz silniejsze było Mainz. Fuchs, Risse i Allagui, który zmienił Adama Szalaia, raz po raz marnowali świetne okazje na zdobycie gola. Eintrachtowi udało się jednak na nowo odnaleźć, ale zamiast rozgrywać dobre akcje, piłkarze zatrzymywali przez długi okres piłkę na środku boiska.
Dopiero w 84. minucie miał miejsce długo wyczekiwany przełom w spotkaniu. Debiutujący w pierwszym składzie Mainz Jan Kirchhoff zagrał zdaniem sędziego liniowego ręką we własnym polu karnym, co doprowadziło do rzutu karnego dla Eintrachtu. Ten na bramkę pewnie zamienił Theofanis Gekas. Grek ustalił tym samym wynik spotkania na 2:1 dla zespołu z Frankfurtu i zapewnił Borussii Dortmund tytuł mistrza jesieni.








