Kilka dni temu Legia Warszawa rozpoczęła zgrupowanie w Ayia Napie. Sztab szkoleniowy „Wojskowych” nie zabrał na Cypr utalentowanego Michała Efira, który wraca do zdrowia po kontuzji kolana.

Michał Efir przekonuje, że po kontuzji nie ma już śladu. Młody napastnik jest świadomy ogromnej pracy, jaką będzie musiał włożyć w powrót do optymalnej dyspozycji.
– Po urazie pozostało tylko nieprzyjemne wspomnienie. Nie odczuwam bólu. Teraz muszę zrobić wszystko, aby odbudować wysoką dyspozycję. Mój ewentualny powrót do zajęć z drużyną jest uzależniony od decyzji trenerów – powiedział wychowanek warszawskiej Legii.
Przypomnijmy, że Efir doznał kontuzji podczas zimowego okresu przygotowawczego. Po powrocie z Hiszpanii przeszedł rekonstrukcję więzadeł krzyżowych, ale dopiero późną jesienią zaczął truchtać.
Michał Efir został zauważony przez Macieja Skorżę zimą. 19-latek był wtedy najskuteczniejszym zawodnikiem Młodej Legii i pojechał z pierwszą drużyną na obóz w Hiszpanii.











