Technologia pcha świat do przodu – nie potrzebujemy telewizji, nie potrzebujemy gazet, nie potrzebujemy radia… Po co nam to wszystko, skoro wszystkie interesujące nas rzeczy znajdziemy dużo szybciej za pomocą kilku kliknięć. Kiedyś, grając, każdy chciał być jak Ronaldinho, Raul czy Zidane. Dzisiaj jest tak, że wielu młodych chłopaków pragnie zostać „pashą” albo „Fakerem”. No, ale co ten cały e-sport ma do cholery wspólnego z piłką nożną? Wbrew pozorom bardzo dużo!
Zamknijcie oczy. Lecicie do Stambułu na derby miasta między Besiktasem a Fenerbahce. Dojeżdżacie na stadion, przeciskacie się na swoje miejsca, by obejrzeć dziesiątkę zawodników siedzących przy komputerze i rywalizujących w grę komputerową. Pewnie właśnie część z Was się obruszyła, bo to debilizm i abstrakcja… A jednak nie – to melodia przyszłości. Być może nawet najbliższych kilku lat!
E-sport ma wszystko, by wyprzeć tradycyjne zmagania. Ostatnie nieoficjalne mistrzostwa świata Intel Extreme Masters Katowice 2016 odwiedziło ponad 113 tysięcy widzów, przed monitorami na oficjalnych transmisjach przewinęło się ich 34 miliony, całym eventem zainteresowały się światowe media, a Player.pl prowadził stream na swojej platformie. Inne turnieje można było obejrzeć na Polsat Sport News czy Polsat Viasat Explorer, a nadchodzące rozgrywki ESPORT NOW 2016 transmitować będzie TVP.pl. A to wszystko na złość tym, którzy jeszcze kilka lat temu mówili, że „e-sport nie ma już tego czegoś i jest tylko dla grubych nerdów”.
Wszystko przez VfL Wolfsburg E-sport Team
Klubem, który rozpropagował zatrudnianie e-sportowców i prezentowanie ich jako oficjalnych zawodników, był VfL Wolfsburg. Ekipa z Volkswagen-Arena postawiła na Benedikta „Salz0ra” Saltzera, czterokrotnego mistrza Niemiec w FIFA. W trakcie ostatniego zimowego okna transferowego skład VfL Wolfsburg E-Sport zasilił również David „DaveBtw” Bytheway, wicemistrz świata z roku 2014. Obu profesjonalnych graczy zaprezentowano jako prawdziwe nabytki okna transferowego.
– Te dwa światy, realny i wirtualny, łączy teraz jeszcze więcej. Poprzez założenie drużyny e-sportowej chcemy zbliżyć je w przyszłości bardziej. Zrozumieliśmy, jak ważne są teraz elektroniczne rozgrywki, i chcieliśmy wyprzedzić pod tym względem wszystkie pozostałe kluby Bundesligi – tłumaczy dyrektor sportowy, Klaus Allofs.

Decyzja działaczy niemieckiego klubu wydawała się abstrakcyjna i była szeroko komentowana na całym świecie – w większości oczywiście krytykowana. Usta zamykały im kolejne kluby, które postanowiły zaangażować się w elektroniczny sport, w tym między innymi West Ham United, który w ostatnich dniach oficjalnie zakontraktował Seana „Dragonna” Allena.
Wicemistrz świata FIFA 2016 również został zaprezentowany jako gwiazda, jednak klub z Anglii poszedł nawet o krok dalej. O ile w Wolfsburgu zdecydowano się na nagranie wideo z dyrektorem sportowym, o tyle tu o zawodniku mówił… sam trener, Slaven Bilić! – Co ciekawe, zawodnik był obserwowany przez jakiś czas przez klub. –














