Sobota w 3. kolejce Premiership należała do zespołów, które na całej linii zawiodły w poprzednich meczach. Arsenal rozgromił Newcastle, Portsmouth Everton, zaś Wigan Hull.
Kanonierzy w poprzedniej kolejce niespodziewanie przegrali z Fulham 0:1. – To był straszny mecz, tym bardziej, że nie zrobiliśmy nic, by kibice mogli powiedzieć, wynik był niezasłużony – podsumował to spotkanie Arsene Wenger. Dziś jednak The Gunners w pełni zrehabilitowali się za wpadkę sprzed tygodnia, gromiąc u siebie Newcastle United 3:0. – Nasz występ był kompletny, zarówno w defensywie jak i ofensywie zachowaliśmy balans. Graliśmy taki futbol jaki grać kochamy i przy odrobinie szczęścia mogliśmy wygrać jeszcze wyżej – przyznał boss Arsenalu. Bohaterem meczu był strzelec dwóch goli- Robin van Persie, który jednak z powodu kontuzji kolana, musiał przedwcześnie opuścić boisko. – Nie wiem jeszcze co dokładnie przydarzyło się Robinowi, jutro przejdzie badania rentgenowskie. Mam nadzieję, że to nie jest żaden poważny uraz – stwierdził Wenger.
Pierwsze zwycięstwa w sezonie zanotowały Portmosuth i Wigan. The Pompey niespodziewanie rozbiły Everton na Goodison Park, zaś Wigan na KC Stadium dały lekcję futbolu beniaminkowi Hull, który po 2. kolejkach był w czołówce Premiership, zwyciężając aż 5:0. Na uwagę zasługują również wygrane West Ham (4:1 z Blackburn) i Middlesbrourgh (2:1 ze Stoke), dzięki czemu oba zespoły mają na koncie już sześć punktów i mocno depczą po piętach Chelsea i Liverpoolowi.










