Wisła Kraków pokonała Widzew Łódź we wtorkowy wieczór 3:0. Na pomeczowej konferencji prasowej trenerzy wypowiedzieli się na temat meczu. Franciszek Smuda przyznał, że mecz nie był łatwy. Trener Pawlak powiedział, że po stracie zawodnika trudno było rywalizować z mocną Wisłą.

Rafał Pawlak (Widzew Łódź): To spotkanie nie ułożyło się tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Po stracie jednego zawodnika trudno nam było odwrócić jego losy. Staraliśmy się strzelić jednego gola, a następnie szukać szansy na zdobycie wyrównującego. Jednak straciliśmy trzecią bramkę i to zamknęło mecz. W drodze powrotnej będziemy się zastanawiać, czy złożyć odwołanie od decyzji sędziego nakładającej na Eduardsa Visnakovsa żółtą kartkę.
Franciszek Smuda (Wisła Kraków): Wbrew pozorom mecz nie był łatwy. Moi zawodnicy oczekiwali, że dziś będzie ich czekać spacerek. Tymczasem Widzew, nawet grając w dziesięciu, starał się strzelić bramkę. Dziwię się, że ten zespół przegrywa nawet na własnym stadionie. Przecież jest tam kilku klasowych zawodników. Myślę, że ta drużyna wyjdzie z opresji. Gest kibiców Widzewa był sympatyczny. Spędziłem w tym łódzkim klubie wiele lat, odnosząc wiele sukcesów. Widać, że fani tej drużyny o tym pamiętają.











