Niezwykle ciekawie zapowiada się 23. kolejka Premier League. Nietypowo, bo w środku tygodnia, ale nawet to nie powinno zniechęcić fanów angielskiej piłki od obejrzenia kilku ciekawych pojedynków.
Nie ma już na tym etapie spotkań o tzw. pietruszkę. Stawka toczy się w tym momencie niemal o „być albo nie być”. W zależności od połówek tabeli, odnosi się to do drużyn walczących o utrzymanie i z drugiej strony do ekip, które toczą bój o czołowe miejsca. Każdy punkt jest na wagę złota.
Dwa najciekawsze spotkania będzie można zobaczyć w najbliższą środę. Na Villa Park przyjedzie Arsenal Londyn. Podopieczni Arsene’a Wengera, podrażnieni ostatnią porażką w FA Cup ze Stoke City, będą chcieli pokazać, że to był tylko wypadek przy pracy. Arsenal stoi przed bardzo ciężkim zadaniem. „Kanonierzy” w najbliższych kolejkach zmierzą się z Manchesterem United, Chelsea Londyn i Liverpoolem. Chcąc nie chcąc trzeba powiedzieć, że na drodze Londyńczyków stoi więc cała „Wielka Czwórka” Premier League.
W drugim środowym hicie 23. kolejki Chelsea na swoim boisku podejmie Birmingham. Nudne już staje się wspominanie o rekordzie nieprzegranych spotkań świetnego beniaminka. Drużyna prowadzona przez Alexa McLeisha pozostaje niepokonana już od 15 meczów! Chelsea będzie chciała zemścić się na swoim najbliższym przeciwniku za ostatni remis na St Andrews Stadium. Każdy, kto widział ten mecz pamięta zapewne fenomenalną postawę bramkarza Birmingham, Joe Harta, który w całym mieczu wiele razy wybronił swój zespół przed poważnymi problemami.
Równie ciekawie zapowiadają się najbliższe derby Londynu. Na White Hart Lane Tottenham zagra z Fulham. Obydwie drużyny mają swoim kibicom coś do udowodnienia i na pewno będzie to mecz walki. Oba zespoły mają w swoich szeregach bardzo dobrych piłkarzy ofensywnych, więc kibice powinni obejrzeć wiele goli.
Jak tym razem poradzi sobie Liverpool? Podopieczni Rafy Beniteza pojadą na Molineux Stadium na konfrontację z Wolverhampton. „The Reds” powoli wychodzą chyba z dołka, o czym świadczy fakt, że wspinają się powoli w tabeli Premier League. Przed Liverpoolem kilka ważnych spotkań. „Wilki” na pewno nie oddadzą punktów bez walki, tym bardziej, że zagrają na swoim stadionie. Inny zespół z Liverpoolu, Everton, na Goodison Park powalczy o zwycięstwo z Sunderlandem. „The Toffees” są na razie bardzo aktywni na rynku transferowym. Zobaczymy jak to przełoży się na ich styl i czy nowi piłkarze wniosą coś dobrego do gry zespołu.
W pozostałych trzech spotkaniach Portsmouth zmierzy się z West Ham United, Bolton zagra z Burnley, a Blackburn Rovers powalczy z Wigan Athletic. Wszystkie z tych spotkań będą bardzo ważne dla układu dolnej części tabeli. W każdym przypadku będą to pojedynki o „sześć punktów”. Na pewno będzie można w nich zobaczyć wiele walki.










