Paweł Golański dołączył do Korony w trakcie trwania rundy jesiennej, co odbiło się echem na jego dyspozycji. Obrońca kieleckiego klubu uważa, że teraz jest już w optymalnej formie, a jego gra przyczyni się do europejskich sukcesów zespołu.
Golański, który biegał bo ekstraklasowych boiskach tej jesieni, był cieniem piłkarza, którego znamy z występów w kadrze narodowej. Było to spowodowane źle przepracowanym okresem przygotowawczym, który miał wpływ na dyspozycję fizyczną zawodnika, a także na rozumienie się na boisku z resztą zespołu.
– W dziewięciu meczach rundy jesiennej nie czułem się sobą. Teraz jest całkiem inaczej, a efekty było widać już w pierwszym meczu. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Pracowałem na to przez ostatnie tygodnie. Na szczęście w okresie przygotowawczym ominęły mnie kontuzje – mówił z satysfakcją Golański.
Jaka przyszłość czeka 28-letniego obrońcę? Aspiracje są ogromne – awans do europejskich pucharów, a także powrót do reprezentacji.
– Zrobię wszystko, żeby zagrać w pucharach z Koroną. Czemu nie? Mamy dobry zespół i fajnie byłoby zakwalifikować się do europejskich rozgrywek. To naprawdę duże przeżycie dla każdego piłkarza. Kiedy byłem dzieckiem i biegałem po boiskach szkolnych, marzyłem, żeby zagrać w reprezentacji i Lidze Mistrzów. Te sportowe marzenia się spełniły, jestem z tego dumny i bardzo szczęśliwy, że miałem okazję wystąpić w meczach o naprawdę wysoką stawkę – mówił Golański, po czym dodał: – Nie ukrywam, że myślę o kadrze narodowej, ten temat nie jest dla mnie zamknięty. Dopóki będę zdrowy i będę grał regularnie, nie składam broni. Zdaję sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko, trener ma swoją wizję, a do turnieju zostało niewiele ponad rok. Ligowymi występami mam zamiar przypomnieć się reprezentacji – zakończył.










