Były piłkarz i reprezentant Francji skrytykował zachowanie swoich młodszych kolegów. Stwierdził, że w drużynie zatarciu uległy prawdziwe cele.
Były gracz Marsylii, Milanu i Bordeaux, który rozegrał 50 meczów w kadrze Francji zabrał głos w sprawie, która stała się już głównym tematem rozmów wszystkich jego rodaków.
– Oni grają na mundialu, nie w jakimś podrzędnym turnieju. Przez takie zachowania cały świat się z nas śmieje.
Dugarry dostrzega również winę Domenecha, który nie potrafił utrzymać dyscypliny i stracił szacunek u swoich piłkarzy.
– Zachowanie Anelki było niedopuszczalne i karygodne, ale jestem przekonany, że nie powiedziałby tego, gdyby trenerem był Laurent Blanc, albo Didier Deschamps.
Były reprezentant Francji stwierdził, że wybór Blanca na następcę Domenecha jest bardzo dobry, ale mimo wszystko spóźniony. Dugarry nie ma wątpliwości, że jego kolega ma odpowiednie umiejętności i charyzmę, by przywrócić kolory bezbarwnej reprezentacji.









