Didier Drogba wyznał, że zbliżający się mecz z Arsenalem wiele dla niego znaczy. Zaznaczył on również, że ewentualna porażka nie wchodzi w grę.
Niedzielne derby Londynu to nie tylko absolutny hit kolejki, lecz również wielkie wydarzenie sportowe na tle rozgrywek w całej Europie. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, były zawodnik Olympique Marsylia, wyznał, że nie może już się doczekać tego prestiżowego starcia, również ze względu na sentyment do tej ekipy.
– Uwielbiam szlagierowe spotkania i grę przeciwko Arsenalowi. Zawsze mówiłem, że to jedna z moich ulubionych drużyn. Kiedy grałem we Francji, Arsenal był dla nas przykładem. Znajdowali się tam wszyscy ci zawodnicy, którzy wcześniej grali w Ligue 1, a z czasem przenieśli się zagranicę, by grać właśnie dla nich, pod okiem francuskiego szkoleniowca. Gra przeciwko nim wiele dla mnie znaczy.
Obie ekipy ostatnio odniosły porażkę. Arsenal przegrał na własnym stadionie z West Bromwich Albion, a Chelsea uznała wyższość Manchesteru City. Porażki te zostały jednak zrekompensowane pewnymi zwycięstwami w Lidze Mistrzów. Jak zapewnia jednak Drogba, kolejna porażka nie wchodzi w grę.
– Nie sądzę, że żebyśmy mogli sobie pozwolić na drugą porażkę, zwłaszcza w meczu z Arsenalem. Ludzie muszą wiedzieć, zresztą my też to wiemy, że w tym sezonie tak czy owak przegramy trochę meczów. Lecz zawsze lepiej jest wygrać – wyznał Drogba.










