Napastnik Chelsea Londyn twierdzi, że dawny ponad trzydziestomilionowy transfer Andrija Szewczenki pomógł mu stać się piłkarzem, jakim jest dzisiaj. Drogba wypowiedział się również na temat zmian w obecnej piłce.
Snajper Wybrzeża Kości Słoniowej trafił do Chelsea w 2004 roku za 24 miliony funtów. Od tamtego czasu Drogba zdobył dla „The Blues” 138 bramek. Tak udanej kariery nie zrobił jednak dawny partner Didiera Drogby – Andrij Szewczenko.
Ukraiński napastnik był jednym z najbardziej przepłaconych w historii klubu. Chelsea zapłaciła za niego aż 30,9 mln funtów. Przez trzy lata na Stamford Bridge Ukrainiec zdobył zaledwie 22 bramki. Napastnicy grali ze sobą przez cały ten czas, i pomimo że nie tworzyli najlepszego duetu, Drogba wyjawił, że wiele Szewczence zawdzięcza.
– Od Szewczenki nauczyłem się wiele. On był i nadal jest świetnym piłkarzem. Jest jednym z najlepszych strzelców Ligi Mistrzów. Grając z nim, dało się zauważyć wielki spokój. Nauczyłem się być opanowany i cichy na boisku i jak znaleźć idealny moment na strzelenie gola – wyznał „Daily Mirror” napastnik Chelsea Londyn.
– To wielkie wyróżnienie być postrzeganym jako nowoczesny środkowy napastnik. Futbol się zmienił. Teraz trzeba być szybkim, często biegać i grać wiele spotkań. Uważam, że kluczem jest sprawność. Widziałem mecze z różnych lig i widać, że trochę się pozmieniało. Napastnicy oprócz strzelania goli muszą jeszcze bronić i stwarzać sytuacje innym. Obecnie większość zespołów gra systemem 4-3-3, a zadania napastników zmieniły się – zakończył Didier Drogba.










