W najbliższy weekend w Bundeslidze dojdzie do kilku bardzo interesujących spotkań. Bayer Leverkusen zmierzy się na wyjeździe z Borussią Dortmund, Hamburger SV podejmie na HSH Nordbank Arena Schalke Gelsenkirchen, natomiast o życie w Wolfsburgu będzie walczyć Hertha Berlin.
Borussia w Lidze Mistrzów?
Po dwóch efektownych zwycięstwach, z Borussią Monchengladbach (3:0) i VfL Bochum (4:1), zespół Jurgena Kloppa znalazł się na czwartym miejscu w tabeli i może nadal myśleć o grze w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Aby ten ambitny cel osiągnąć, Borussia spotkanie z Bayerem Leverkusen musi po prostu wygrać. Kibice z Signal Iduna Park liczą, że dzięki skuteczności Mohameda Zidana oraz Lucasa Barriosa (łącznie pięć bramek w ostatnich dwóch spotkaniach) drużyna z Dortmundu pokona „Aptekarzy” i zmniejszy przewagę do najbliższego rywala do pięciu punktów. Niestety, zespół Kloppa będzie musiał w sobotni wieczór poradzić sobie bez lidera drugiej linii, Nuriego Sahina, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek. Na placu gry nie pojawi się również kontuzjowany Nelson Valdez.
– Mamy duże respekt przed naszym rywalem, wiemy, jaka jest siła ofensywna Bayeru. Nie musimy dążyć do wymiany ciosów, najważniejszy jest korzystny wynik – stwierdził szkoleniowiec gospodarzy, Jurgen Klopp.
Dobry nastrój panuje również w Leverkusen. Ekipa Juppa Heynckesa w 26. kolejce Bundesligi pewnie pokonała Hamburger SV 4:2 i wspólnie z Bayernem Monachium oraz Schalke Gelsenkirchen tworzy ścisłą czołówkę tabeli. W drużynie „Aptekarzy” wszyscy kluczowi zawodnicy (oprócz Simona Rolfesa) są do dyspozycji trenera na sobotnie starcie. Oczywiście najwięcej uwagi poświęca się duetowi napastników Kiessling – Deridyok, który w obecnym sezonie strzelił już 28 bramek.
– W meczu z HSV pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony i mam nadzieję, że ponownie znajdziemy się na pozycji lidera. Przez cały tydzień ciężko pracowaliśmy na treningach – zapowiada Jupp Heynckes.
W Gelsenkirchen myślą o mistrzostwie
Zespół Felixa Magatha, mimo mało efektownej gry, kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, zdobywając w rundzie wiosennej już 20 punktów. „Konigsblauen” w poprzedni weekend wygrali na Vetlins Arena z rozpędzonym VfB Stuttgart 2:1 i zachowali szansę na zdobycie tytułu mistrzowskiego. Na dodatek napastnik Schalke, Kevin Kuranyi, walczy o koronę króla strzelców. Reprezentant Niemiec ma jak do tej pory na swoim koncie 14 trafień.
– HSV to silna drużyna, która zwłaszcza na własnym boisku rzadko przegrywa. Dla nas jest ważne, aby nie stracić kontaktu z czołówką i wygrywać kolejne spotkania – zdradza kapitan Schalke Gelsenkirchen, Heiko Westermann.
Po horrorze w Brukseli (przegrana z Anderlechtem 3:4 i awans do ćwierćfinału Ligi Europejskiej) drużynę z Hamburga czeka kolejna ciężka przeprawa. HSV w rundzie jesiennej zremisowało na Vetlins Arena z Schalke 3:3 po dwóch bramkach Marcusa Berga oraz celnym uderzeniu Piotra Trochowskiego. W niedzielnym spotkaniu z pewnością również zobaczymy mnóstwo goli, a o to ma zadbać przede wszystkim były napastnik Realu Madryt, Ruud Van Nistelrooy.








