Filar obrony Manchesteru United, Rio Ferdinand, nie zagra w piłkę przez sześć tygodni. Anglik nabawił się kontuzji podczas niedzielnego starcia z West Bromwich Albion.
Manchester United nie podzielił losu Arsenalu, Liverpoolu i Chelsea, wygrywając z West Bromwich Albion 2:1. Wygraną zawdzięcza w dużej mierze świetnej dyspozycji Ashleya Younga, który najpierw asystował przy bramce Rooneya, a potem piłka po jego strzale odbiła się od nogi Stevena Reida i wpadła do bramki.

Jednak podczas starcia z podopiecznymi Roya Hodgsona, dwa filary obrony mistrza Anglii, czyli Rio Ferdinand oraz Nemanja Vidić nabawili się groźnych urazów i musieli przedwcześnie opuścić boisko. Znane już są wyniki badań tego pierwszego i jest już prawie pewne, że czeka go sześciotygodniowe rozstanie z futbolem. O stanie zdrowia kapitana „Czerwonych Diabłów” dowiemy się prawdopodobnie w poniedziałek.
– Rio wypadł nam na sześć tygodni, co do Nemanji nadal nie wiemy, czy to problem z nerwem czy coś innego. Wszystkiego dowiemy się w poniedziałek – powiedział na pomeczowej konferencji sir Aleks Ferguson.
Miejsce Ferdinanda oraz Vidicia prawdopodobnie zajmą sprowadzony w tym okienku transferowym z Blackburn Rovers Phil Jones oraz Jonathan Evans.










