Newcastle United nie uległo na swoim boisku aktualnemu liderowi rozgrywek – Manchesterowi United. Podczas meczu nie brakowało ładnych akcji i klarownych sytuacji, lecz fani nie obejrzeli ani jednej bramki. Dla „Czerwonych Diabłów” oznacza to, że nie zwiększyły prowadzenia nad Arsenalem i o mistrzostwo Anglii będą musiały walczyć do samego końca rozgrywek.
Już po 120 sekundach meczu rozgrywanego na St. James Park szansę na otworzenie wyniku miał napastnik Manchesteru United – Javier Hernandez. Do Meksykanina ładnie z lewego skrzydła podał Wayne Rooney, ale młodszy ze snajperów nie zdołał pokonać Tima Krula, który instynktownie rzucił się na uderzoną futbolówkę. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Już w 5. minucie w pole karne z piłką przedarł się Jonas Gutierrez i posłał strzał w stronę braki Van der Sara. Wspaniałą interwencją, która prawdopodobnie uratowała gości od utraty bramki, popisał się wtedy młody obrońca – Chris Smalling. Trzy minuty później próbował Tiote. W kolejnej fazie spotkania przewagę mieli gracze Newcastle, którzy narzucili swoje tempo. Goście z Manchesteru gonili rywala aż w końcu doszli do głosu.

Niepowtarzalną okazję na zdobycie gola dla United miał Wayne Rooney, który powrócił do składu po dwumeczowym zakazie od FA. Anglik skorzystał z roztargnienia dwóch obrońców Newcastle i znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem „Srok”, ale przeniósł piłkę ponad poprzeczką. Sześć minut później z rzutu wolnego próbował Barton. Kapitan gospodarzy uderzył jednak wprost w ręce holenderskiego bramkarza „Czerwonych Diabłów”. W 38. minucie dobra akcja United przeniosła się pod pole karne Newcastle. Z dystansu uderzył Nani, ale jego strzał został natychmiastowo zablokowany. Na murawie ciekawie było pod sam koniec pierwszej połowy. Wtedy znakomitą wręcz sytuację na strzał z główki otrzymał Lovenkrands. Napastnik Newcastle nie spodziewał się najwyraźniej piłki, ponieważ fatalnie skiksował ten strzał. Chwilę później po drugiej stronie boiska sytuację miał Hernandez, lecz i on nie wpisał się na listę strzelców.
Początek drugiej części gry bezsprzecznie należał do gości. „Czerwone Diabły” zdominowały plac gry na kilka dobrych minut. Goście w krótkim czasie wywalczyli trzy rzuty rożne. W 51. minucie z główki strzelał Giggs. Dopiero po tamtym wydarzeniu akcja przeniosła się z połowy „Srok” na połowę United. W 56. minucie niecelny strzał po zejściu z prawego skrzydła boiska oddał Nani. Trzy minuty później kontrowersyjną decyzję podjął sędzia, Lee Probert. W polu karnym Manchesteru United przewrócił się Lovenkrands, a powtórka telewizyjna pokazała, że został on zahaczony przez Andersona. W 66. minucie mocny strzał z rzutu wolnego Rooneya obronił Krul.










