Już w sobotę Chelsea rozegra na Wembley finał Pucharu Anglii, w którym rywalem „The Blues” będzie Liverpool. Szkoleniowiec londyńczyków, Roberto Di Matteo, wciąż nie zadecydował jeszcze, kto wyjdzie w pierwszym składzie jego zespołu.

Włoch nie może liczyć na występ dwójki środkowych obrońców: Davida Luiza i Gary’ego Cahilla. Zupełnie inne problemy dotyczą linii ataku Chelsea – zarówno Didier Drogba, jak i Fernando Torres znajdują się w dobrej formie i zasługują na szansę gry w pierwszym składzie.
– Wszyscy moi piłkarze chcą grać jutro. Chcą mieć swój wkład w to spotkanie. To były klub Torresa, część jego przeszłości. Teraz jednak jest piłkarzem Chelsea i będzie nim przez długie lata. Zawsze starał się grać jak najlepiej. W tym sezonie wszyscy spotkaliśmy się z krytyką, więc to miłe, kiedy nie ma ku niej powodów.
– Mecze przeciwko Liverpoolowi zawsze były trudne. To dobry klub ze znakomitymi piłkarzami. Aby go pokonać, będziemy musieli wspiąć się na wyżyny swoich możliwości.











