Kamyczek do ogródka defensorów własnego klubu postanowił wrzucić menedżer Chelsea, Roberto Di Matteo. Zdaniem Włocha to właśnie linia obronna „The Blues” winna jest utraty trzech punktów na „The Hawthorns”.
Sobotni mecz z WBA był niejako podróżą sentymentalną dla RDM, ponieważ przez blisko dwa lata prowadził on „The Baggies”. Włoch po meczu nie krył jednak niezadowolenia. Jego zdaniem Chelsea brakuje balansu pomiędzy skutecznym atakiem a właściwą grą w obronie:

– W obronie graliśmy niewystarczająco dobrze, żeby wygrać to spotkanie. Straciliśmy dwie bramki. Szaleństwem jest myślenie, iż trzeba strzelić trzy, żeby wygrać. Wiemy, iż stać nas na bardziej defensywną grę. Musimy znaleźć ten odpowiedni balans pomiędzy stwarzaniem sytuacji bramkowych a wygrywaniem meczów. Musimy być jednak bardziej uważni w defensywie.
RDM odniósł się także do rotacji, której poddani zostali podstawowi gracze. Na ławce usiedli Ivanović, Cole, Oscar, Ramires i Mata:
– To rezultat spotkań reprezentacji. Mieliśmy graczy wracających z dalekich spotkań, różnica czasu wynosiła czasem pięć, sześć godzin. Byli bardzo zmęczeni i zdecydowanie nie do grania od pierwszej minuty.
„The Blues” zdobyli zaledwie dwa punkty w czterech ostatnich potyczkach w Premier League, sukcesywnie oddając pole obu klubom z Manchesteru.











