Trener Sunderlandu, Paolo Di Canio, powiedział po dzisiejszych derbach z Newcastle United, że jego zawodnicy zagrali jak żołnierze. Ostatecznie „Czarne Koty” pokonały gospodarzy aż 3:0.
Spektakularne trafienia Stephane Sessegnona, Adama Johnsona oraz Davida Vaughana sprawiły, że goście wyjechali z St James’ Park z kompletem punktów, które były im potrzebne do tego, aby móc polepszyć swoją sytuację w tabeli. Szkoleniowiec powiedział, że nie prosił o więcej ze strony swoich podopiecznych.
– Moi piłkarze grali jak żołnierze. Nie mogłem być bardziej dumny z tego występu. Zrobili i dali z siebie wszystko. Całą energię pozostawili na placu boju – chwalił Di Canio.
– Rezultat był sprawiedliwy, więc jestem szczęśliwy, ponieważ moi zawodnicy musieli się nieźle nacierpieć. Nie było łatwo, ale wiedzieliśmy, że mamy odpowiednią siłę ofensywną. Pracowali bardzo ciężko, świetnie spełnili strategię gry i dzięki temu zasłużyliśmy na zwycięstwo. Zagraliśmy we właściwy sposób jako drużyna.
W tej chwili Sunderland znajduje się trzy punkty ponad strefą spadkową, jednakże Di Canio przestrzega – drużynę czeka jeszcze sporo roboty, aby móc utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywek.
– Teraz mamy czas na świętowanie, jednakże po najbliższej nocy piłkarze muszą być wypoczęci. Strzeliliśmy trzy gole, ale po pierwszym trafieniu daliśmy rywalom wiele szans na zdobycie bramki wyrównującej. Musimy unikać takich sytuacji. Na tym ma się opierać nasza filozofia do końca sezonu i w przyszłości. Jeden mały krok i możemy znaleźć się w strefie spadku. Musimy być inteligentni i wykonać właściwie naszą pracę – kończył Włoch.










