Didier Deschamps jest trochę niezadowolony z sytuacji swojego piłkarza Hugo Llorisa w Tottenhamie. Uważa, że zawodnik powinien porozmawiać z klubowym trenerem, zanim zdecydował się na przenosiny.

Lloris przeniósł się do Tottenhamu z Lyonu w ostatnim dniu okienka transferowego, lecz został szybko sprowadzony na ziemię przed Brada Friedela, pierwszego golkipera drużyny. Od czasu przejścia do ligi angielskiej zagrał w niej tylko raz. Deschamps zaznacza, że Hugo nadal pozostanie jego pierwszym wyborem, ale jednocześnie dziwi się, dlaczego jego ulubieniec nie porozmawiał z opiekunem Tottenhamu, zanim zdecydował się na przenosiny:
– Jego sytuacja jest dla mnie niezrozumiała. Nie mówimy o młodym chłopaku, ale golkiperze, który broni we francuskiej kadrze od kilku lat i rozegrał tuzin spotkań w Lidze Mistrzów. Problemem jest to, że on wskoczył do pociągu, kiedy ten ruszył już ze stacji, i dlatego nie wszedł dobrze w sezon. Liga angielska wystartowała, zanim w sierpniu podpisał kontrakt. Zawodnicy rozmawiają o takich ruchach bezpośrednio z opiekunem nowej drużyny. Może gdyby Lloris to zrobił, nie zdecydowałby się na przenosiny do Tottenhamu. Jednak w reprezentacji nie jest zagrożony. W starciu z Hiszpanią udowodnił, że jest wspaniałym golkiperem.











