W pierwszym spotkaniu 2. kolejki Premiership Sunderland uległ Newcastle 0:1. Pierwsze punkty wywalczyły dwa beniaminki, Swansea oraz QPR, z wygranej mogli się również cieszyć kibice Aston Villi, która pokonała na Villa Park Blackburn Rovers 3:1.
Sunderland – Newcastle 0:1
Drugą kolejkę Premiership zainaugurowały derby Wearside w których lepsze od Sunderlandu okazały się „Sroki”. W pierwszej połowie na Stadium of Light, mimo dużej przewagi „Czarnych Kotów”, nie zobaczyliśmy bramek. Dopiero w 62. minucie pięknym strzałem z rzutu wolnego Ryan Taylor pokonał bramkarza Sunderlandu i umieścił piłkę w siatce. Gospodarze robili co mogli, by odrobić stratę i wywalczyć chociaż remis, ale Gyan i Gardner nie potrafili pokonać Tima Krula. Podopieczni Steve’a Bruce’a ostatnie kilka minut zagrali w dziesiątkę, drugą żółtą kartkę zarobił bowiem Phil Bardsley. Mimo kilku znakomitych okazji drużyna nie zdołała jednak wyrównać stanu meczu i to Newcastle United cieszyło się ze zwycięstw w prestiżowych derbach Wearside. „Czarne Koty” po dwóch kolejkach mają zaledwie jeden punkt.
Aston Villa – Blackburn Rovers 3:1

W pierwszej kolejce Aston Villa bezbramkowo zremisowała z Fulham, a Blackburn Rovers musieli uznać wyższość Wolverhamtpon na swoim stadionie, gdzie przegrali 2:1. Spotkania na Villa Park szybko ułożyło się po myśli gospodarzy, którzy już w 12. minucie za sprawą Gabriela Agbonlahora wyszli na prowadzenie. Trzynaście minut później było już 2:0, a na listę strzelców wpisał się weteran angielskich boisk, Emile Heskey. Do przerwy wynik utrzymał się. Po zmianie stron Blackburn nieco odważniej zaatakowało i za sprawą Mortena Gamsta Pedersena strzeliło w 52. minucie bramkę kontaktową. Jednak „The Villans” mają w swoim składzie człowieka do zadań specjalnych w osobie Darrena Benta. Angielski napastnik ustalił wynik spotkania na 3:1. Dwie przegrane podopiecznych Steve’a Keane’a sprawiają, że Rovers są obecnie faworytami do gry w Championship. Natomiast podopieczni Aleksa McLeisha z dorobkiem czterech punktów zajmują drugie miejsce za Liverpoolem.
Everton – QPR 0:1
Queens Park Rangers miało okazję zrehabilitować się za fatalny występ podczas pierwszej kolejki, kiedy to zostali upokorzeni przez Bolton, przegrywając 0:4. Londyński zespół o pierwsze punkty w Premiership pojechał walczyć na Goodison Park, gdzie wiele znacznie bardziej utytułowanych klubów traciło punkty. Everton w skutek zamieszek w londyńskiej dzielnicy Tottenham nie zagrał przeciwko „Kogutom” na White Hart Lane. Ambitny beniaminek nie przestraszył się faworyzowanego rywala i w 31. minucie objął prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Tommy Smith. Podopieczni Davida Moyesa robili wszystko co mogli, by odrobić stratę, jednak nawet wprowadzony w drugiej połowie Luis Saha nie pomógł im w doprowadzeniu do remisu. Sensacja na Goodison Park stała się faktem i QPR zabierze do Londynu cenne trzy punkty.











