Derbami Śląska rozpoczęła się piąta kolejka piłkarskiej Ekstraklasy. W Gliwicach miejscowy Piast podejmował Odrę Wodzisław. Przed tym spotkaniem minimalnym faworytem byli goście, a to za sprawą sensacyjnego zwycięstwa nad Legią Warszawa. Jednak dzisiaj zwycięzcą był ten, kto pokonał przede wszystkim trudne warunki, jakie panowały w Gliwicach.
30 stopni w cieniu sprawiało, że zarówno kibice, jak i piłkarze czuli się jak w piekarniku. Oprócz umiejętności, dziś duże znaczenie miało przygotowanie wydolnościowe zawodników. Od pierwszego gwizdka to Wodzisławianie rzucili się do ataku, chcąc jak najszybciej strzelić bramkę, by spokojnie kontrolować przebieg spotkania. Jednak ostra gra gości sprawiała, że Piast przez 10 minut nie wychodził z połowy rywala. Do pierwszej groźnej sytuacji doszło w dziewiątej minucie, kiedy to strzał Olszara w ostatniej chwili zablokował Dymkowski. „Co się odwlecze, to nie uciecze” i w 14. minucie stadion w Gliwicach szalał z radości. Doskonałe podanie Gamly wykorzystał Olszar i było 1:0. Utrata bramki momentalnie podziałała na zawodników Odry. Szczególnie aktywny był Piotr Piechniak, który regularnie stwarzał zagrożenie w polu karnym Piasta. Niestety dużym problemem gości był brak skuteczności, a gospodarze wyraźnie czekali na kontratak. Ostatecznie kibice w pierwszej połowie nie zobaczyli drugiej bramki.
Wyraźnie niezadowolony ze swoich podopiecznych Ryszard Wieczorek postanowił dokonać jednej zmiany. Na drugą połowę za Markowskiego wszedł Radzinevičius.

Wprowadzenie Litwina oraz małe zmiany taktyczne sprawiły, że zaledwie sześć minut później to fani z Wodzisławia mogli się cieszyć z bramki. Dośrodkowanie Malinowskiego wykorzystał Wodecki i mieliśmy remis. Tym razem sytuacja się odwróciła i wyraźnie podrażnieni gospodarze starali się znów wyjść na prowadzenie. W zdobyciu kolejnych bramek mieli pomóc świeży piłkarze, którzy zmieniali mocno zmęczonych kolegów. Na placu gry zobaczyliśmy Krzyckiego i Łudzińskiego.
Już kilka minut później gorąco zrobiło się pod bramką Stachowiaka. W 68. minucie fenomenalnym strzałem z 30 metrów popisał się Gamla i było 2:1. Utrata bramki załamała gości, którzy wyraźnie zaostrzyli swoją grę, czego efektem była czerwona kartka dla Roberta Kłosa.
W drugiej połowie kibice nie zobaczyli więcej goli, choć na przemian oba zespoły stwarzały sobie podbramkowe sytuacje. Dobrze w bramce spisywali się obaj golkiperzy. Ostatecznie Piast Gliwice pokonał Odrę Wodzisław 2:1.











