Choć Aron Johannsson dopiero co przybył do stolicy Wielkopolski, zdołał już dać Lechowi trzy punkty. Mateusz Kuzimski jest doskonałym papierkim lakmusowym bardzo dobrej formy Warty na początku rundy wiosennej. To właśnie oni mogą uczynić z tego meczu widowisko, które przyćmi resztę spotkań 19. kolejki PKO BP Ekstraklasy.Jednych od drugich w ligowej tabeli dzieli jeden punkt. Co ciekawe, to jedno „oczko” przewagi należy do tegorocznego beniaminka polskiej ligi. Taka sytuacja powoduje, że Lech, uczestnik europejskich pucharów, podejdzie do tego starcia podwójnie zmotywowany. W ostatniej kolejce obie drużyny wygrały swoje mecze i dopisały sobie po trzy punkty. Duża w tym zasługa Johannssona i Kuzimskiego. W pierwszym meczu derby Poznania wygrał „Kolejorz” po karnym, którego na bramkę zamienił Jakub Moder.
O porównanie sytuacji i zawodników przed pierwszym gwizdkiem sędziego poprosiliśmy Radosława Nawrota dziennikarza portalu Interia.pl, a także poznaniaka:
Kuzimski i Johannsson? To kwestia skuteczności. Kuzimski miał się nie nadawać do ekstraklasy, a wbija gole. Johannsson to piłkarz z innej ligi, ale jego kariera się załamała. To więc pojedynek dwóch światów, podobnie jak mecz Warty z Lechem.
Według tej ankiety faworytem jest Warta. Mimo że w badaniu wzięło udział raptem 30 osób, to jej wynik może znaleźć potwierdzenie na boisku. Dlaczego?
Kuzimski, czyli potwierdzenie dobrej formy Warty Poznań
Śmiało można powiedzieć, że beniaminek to rewelacja rundy wiosennej na krajowym podwórku. Kiedy wszyscy zakładali, że głównym celem będzie utrzymanie się w lidze, oni robią psikusa i są jednym z kandydatów do znalezienia się w górnej części tabeli na koniec sezonu. Dlatego derby Poznania są w idealnym dla nich momencie, a pokonanie „Młodszego Brata” jest bardzo realne.
Trener Piotr Tworek osiąga znakomite wyniki z piłkarzami, o których na początku sezonu mówiono jak o zawodnikach niepasujących do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jednym z takich graczy jest on, Mateusz Kuzimski. Pozyskany z Chojniczanki Chojnice, a więc zdegradowanej do II ligi drużyny. Choć rozbłysnął dopiero na wiosnę, to jego wkład w punkty dla „Starszej Siostry” Lecha Poznań jest bardzo widoczny. Wystarczy spojrzeć na ciekawe zestawienie przygotowane przez EkstraStats, które mówi, że aż cztery razy Kuzimski otwierał wynik meczu!










