Rozgrywki ligi angielskiej wkraczają w bardzo ważny moment. Boxing Days, czyli świąteczne zmagania piłkarzy w Premier League na pewno przełożą się na ich formę na początku roku. Wysuną także pierwsze wnioski, kto ma największe szanse na mistrzostwo, a którą z drużyn prawdopodobnie spotka degradacja. W Anglii piłkarze nie mają zimowej przerwy. W ciągu najbliższych trzech tygodni kibiców na Wyspach czeka wiele ciekawych spotkań, będących dla piłkarzy wielkim sprawdzianem.
Hity
Najciekawszymi spotkaniami przedświątecznej 18. kolejki Premiership będą pojedynki: West Ham – Chelsea Londyn i… Everton – Birmingham. To nie przypadkowy wybór. Kibice zastanawiający się, który mecz obejrzeć, nie mogą pominąć tych dwóch starć. Fakt, że pierwszy mecz to słynne derby Londynu, dodaje smaczku temu spotkaniu. Bardzo wyrównany bilans wcześniejszych potyczek pokazuje, że w potyczce „Młotów” z „The Blues” wydarzyć może się naprawdę wszystko.
Chelsea przyjedzie na Upton Park, czyli bardzo gorący teren, gdzie West Ham wydzierał już punkty klubom Wielkiej Czwórki Premier League. Patrząc na tabelę, wielu może dosłownie wyśmiać drużynę Gianfranco Zoli (byłego gwiazdora Chelsea), która zajmuje obecnie dziewiętnastą pozycję i przyjdzie jej zmierzyć się z liderem! Chelsea nie będzie łatwo. Takie spotkania wyzwalają w piłkarzach dodatkowe pokłady energii. „Młoty” wspierani dopingiem swoich kibiców są w stanie urwać choćby punkt londyńczykom, którzy wygrali tylko jedno z pięciu ostatnich spotkań. W tym roku oba zespoły spotkały się już na Upton Park. W kwietniu Chelsea po wielkich problemach wygrała z West Ham 1:0 po golu Salomona Kalou, który w najbliższej kolejce będzie miał szansę rozegrać swój setny mecz w Premier League. Jak będzie tym razem? Czy „Młoty” zatrzymają Chelsea?
Kogo dziwi drugi rzekomy „hit”? Everton gra przecież słabo, zajmując przecież dopiero 15. pozycję w tabeli, a Birmingham jest beniaminkiem ligi… Mecz może okazać się wielką sensacją. Na Goodison Park, gdzie w niedzielę zmierzą się oba zespoły, Everton nie wygrał aż pięciu spotkań z rzędu. Tak grać przed własną publicznością nie wypada, tym bardziej tak dużej firmie jaką niewątpliwie jest klub z Liverpoolu. Piłkarze Birmingham podejdą do tego spotkania bez większej presji. Podopieczni Alexa McLeisha wygrali każde z ostatnich pięciu spotkań i o dziwo jadą na Goodison Park jako faworyt! Kto by się tego spodziewał? Najpierw beniaminek zrównał się punktami z Liverpoolem, a teraz z innym przedstawicielem miasta Beattlesów przyjdzie mu zmierzyć się w roli faworyta.
Z kim najlepsi?
Co czeka inne wielkie angielskie zespoły w 18. kolejce? Arsenal na Emirates podejmie walczące o utrzymanie Hull City, które od trzynastu spotkań nie potrafi wygrać na wyjeździe. „Kanonierzy” nie powinni mieć wielkich problemów. Muszą jednak uważać, by nie przydarzyła się im podobna wpadka, jak w poprzedniej kolejce, kiedy byli bliscy porażki w meczu przeciwko Burnley. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a gra Arsenalu mocno odbiegała od ideału. Inny zespół aspirujący do walki o mistrzostwo, Manchester United, wybierze się do stolicy kraju, by zmierzyć się z Fulham. Craven Cottage to stadion, gdzie punkty może stracić każdy i podobnie jak Chelsea, Manchester może mieć problemy ze zdobyciem trzech oczek. Niedawno „Czerwone Diabły” pewnie wygrały z Wolverhampton i pojadą do Londynu w dobrych humorach. Wszystko będzie zależało jednak od skuteczności ofensywnych piłkarzy Alexa Fergusona. Wszyscy pamiętają jeszcze mecz z Aston Villą, kiedy to piłkarze odpowiedzialni za zdobywanie goli w szeregach ekipy z Old Trafford nie popisali się szczególnie, marnując kilka znakomitych okazji pod bramką Brada Friedela.










