Niemiecka Bundesliga jak zawsze przyniosła wszystkim jej sympatykom wiele emocji i wrażeń. Daniem głównym jedenastej serii spotkań w Niemczech był oczywiście Der Klassiker, czyli mecz Borussii Dortmund z Bayernem Monachium. To starcie jak zwykle elektryzowało opinię publiczną wśród naszych zachodnich sąsiadów, ale tym razem dawało mnóstwo pozytywnych wrażeń również na boisku. W Kolonii jak było, tak nadal jest, czyli bardzo źle. Peter Stoeger, trener 1. FC Koeln, jest coraz bliższy zwolnienia z klubu. Polskich kibiców poza dobrą formą Roberta Lewandowskiego może cieszyć całkiem udany debiut Bartosza Kapustki w barwach SC Freiburg. Zapraszamy na przegląd najciekawszych wydarzeń 11. kolejki niemieckiej Bundesligi. Trzeba przyznać, działo się w niej sporo.
Mecz meczów dla Bayernu
Der Klassiker, jak nazywane jest w Niemczech starcie Borussii Dortmund z Bayernem, wywoływał ogromne emocje. Był to pierwszy klasyk w roli trenera dla Petera Bosza, który lekko zaskoczył wszystkich ustawieniem linii obrony swojego zespołu. Z kolei trener Heynckes mógł przeżyć nostalgiczny powrót do roku 2013, gdy po raz ostatni zasiadł na ławce trenerskiej właśnie przeciwko BVB na Wembley. Było to starcie drużyn, które przeżywały kryzys. Borussia bez kontuzjowanego Łukasza Piszczka straciła ponad połowę swojego potencjału, natomiast Bayern od powrotu Heynckesa do klubu ma fantastyczny okres.
Starcie to miało porwać widzów, którzy w komplecie zapełnili Signal-Iduna-Park. Tak rzeczywiście było, ponieważ drugi w tym sezonie Der Klassiker był widowiskiem, które porywało swoją intensywnością. Obie drużyny grały z wielką pasją i zaangażowaniem, zupełnie tak, jakby nie miały w nogach rozgrywanych w środku tygodnia meczów Ligi Mistrzów. W spotkanie lepiej wszedł Bayern, który chciał udowodnić rywalowi, kto jest lepszy w Niemczech. Mistrz Niemiec przed przerwą zdobył dwa gole, co pozwoliło mu później kontrolować mecz. Szczególnie że Borussia straciła kolejny z filarów linii obronnej, Greka Sokratisa.
To wydarzenie nieco zdołowało Borussię, która od tego momentu nie atakowała już z taką zaciętością, ponieważ łatwiej byłoby Bayernowi wówczas strzelać kolejne gole. Der Klassiker ewidentnie pokazał, jak bardzo zespół z Dortmundu jest uzależniony od swoich podstawowych obrońców, czyli Piszczka i Sokratisa. Bez nich Borussia traci wiele, tym bardziej że nie ma ona dla nich godnych następców. Takim na pewno nie może być Jeremy Toljan, który kompletnie nie może się odnaleźć w BVB.
https://www.youtube.com/watch?v=QAcJt4zkJjA&t=2s
Ciekawym wydarzeniem dla polskich kibiców był nie tyle gol Roberta Lewandowskiego, bo do tego wszyscy już przywykli. Ważniejsza jest tu zdecydowanie liczba goli, jaką w sobotę Robert osiągnął. Gol na stadionie Borussii był jego 162. trafieniem w Bundeslidze, co pozwoliło Polakowi zrównać się z Karlem-Heinzem Rummenigge, aktualnym prezesem klubu z Monachium.









