Trener Hiszpanów Vicente del Bosque przyznał, że w jutrzejszym finale prawdopodobnie od pierwszej minuty w ataku zobaczymy trzech napastników. Były szkoleniowiec Realu Madryt przyznał, iż nie spodziewa się defensywnej gry Włochów.
– Zagramy trzema napastnikami, ale w ofensywę będzie zaangażowana cała drużyna. Zawodnicy z przodu mają zdobywać gole. W jutrzejszym spotkaniu postawię zdecydowanie na atak – przyznał 61-letni trener Hiszpanów.
Włosi są znani z bardzo dobrej gry w obronie, ale Vicente del Bosque nie spodziewa się typowego dla ich futbolu catenaccio. Trener Hiszpanów z dużym szacunkiem wypowiedział się o jutrzejszym rywalu: – Włosi są w gazie i zdecydowanie zasłużyli na finał Euro 2012. W spotkaniu grupowym z nami nie zagrali zachowawczo. Szukali swoich szans. Widać, że w ostatnich latach włoska piłka uczyniła postępy.
Hiszpanie są faworytem jutrzejszego finału, który odbędzie się w Kijowie, ale jak sami przyznają, to będzie trudna i zacięta rywalizacja.
– Nie możemy żyć przeszłością. Co było, to było. Włosi to czterokrotni mistrzowie świata, ale teraźniejszość to co innego. Byliśmy w tej samej grupie, mamy podobny styl gry i przeszliśmy do kolejnych rund po serii rzutów karnych. Nie ma przepaści pomiędzy tymi reprezentacjami – dodał Vicente del Bosque.
– Moi podopieczni wygrali już w futbolu niemal wszystko. Mimo to jesteśmy głodni sukcesów. Xavi z Portugalią zagrał słabo, ale teraz aż pali się do występu w finale, by udowodnić, że to był wypadek przy pracy – zakończył szkoleniowiec Hiszpanów.









