Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Vicente Del Bosque jasno stwierdził, że Fernando Torres nie ma co liczyć na specjalne traktowanie. Napastnik Chelsea musi ostro walczyć o miejsce w drużynie na Euro 2012, bo może go dla niego zabraknąć.
Torres strzelił zwycięskiego gola w finale mistrzostw Europy w 2008 roku przeciwko Niemcom. Wtedy był jednym z najskuteczniejszych zawodników w reprezentacji Hiszpanii, ale od momentu transferu do Chelsea w styczniu tego roku zatracił swoją skuteczność. Selekcjoner aktualnych mistrzów świata i Europy nie zamierza powoływać nikogo za zasługi. Miejsce w reprezentacji zajmą ci zawodnicy, którzy będą znajdować się w najlepszej formie.
– Żaden z piłkarzy nie będzie traktowany lepiej niż inni. Nie ma dodatkowych przywilejów i ich nie będzie. Każdy powinien mocno pracować na swoja postawą. Mamy ograniczoną liczbę miejsc w samolocie na Euro i musimy być fair w stosunku do wszystkich – przyznał Del Bosque na konferencji prasowej przed meczem ze Szkocją.
– Fernando w piękny sposób zapisał się w historii naszej reprezentacji, jednak nie tylko to się liczy. Ważne jest też to, co prezentuje na boisku w danym momencie. Zaczyna grać w klubie coraz lepiej, dlatego jest powoływany do kadry. Ale co stanie się w najbliższej przyszłości, zależy tylko od niego samego. Wszystko wyjaśni się przed Euro – zakończył hiszpański selekcjoner.
Fernando Torres znalazł się w wyjściowym składzie Hiszpanów na ostatni mecz, gdy pokonali oni reprezentację Czech 2:0. Nie zdobył jednak bramki i po godzinie gry został ściągnięty z boiska.









