Chociaż reprezentacja Hiszpanii ma już zapewniony awans do Euro 2012, drużynę z Półwyspu Iberyjskiego czekają jeszcze dwa spotkania eliminacyjne. Trener Vicente Del Bosque nie ma wątpliwości dotyczących odpowiedniego podejścia jego podopiecznych do najbliższych meczów. Hiszpan podkreśla także, jak wielki wpływ na ekipę ma powracający do kadry Carles Puyol.
– Powrót Puyola? Przede wszystkim to wielka radość, ponieważ jest on jednym z naszych kapitanów, a także symbolem reprezentacji. Dla wszystkich to będzie korzystne ze względu na jego profesjonalizm i osobowość. Puyol jest przykładem nie tylko na boisku, lecz także poza nim. Stanowi wspaniały wzór dla młodych graczy, którzy dołączają do zespołu. Rozmawiałem z nim we wtorek i powiedział mi, że bardzo źle zniósł rozłąkę z piłką, był nawet o krok od rzucenia futbolu, jednak udało mu się podnieść. Puyol nigdy się nie poddaje – mówił szkoleniowiec.
– Bardzo szanuję czeską reprezentację, nie ułatwiła nam zadania w Grenadzie. Ma niesamowicie szybkich piłkarzy, dobrych technicznie. Świetnie spisali się w meczu przeciwko Szkocji. Musimy być profesjonalistami. Nie ma miejsca na wątpliwości. Najgorsze, co może być, to kadra narodowa, która gra bez ducha rywalizacji. W taki sposób trudno jest wygrać. Na szczęście wszyscy piłkarze reprezentujący Hiszpanię są mistrzami, mają głód zwycięstw i wiedzą, że muszą dać z siebie wszystko na każdym stadionie, w każdym pojedynku i z każdym przeciwnikiem. Nie martwię się o ich motywację. Jestem pewny, że drużyna będzie dzisiaj walczyła o trzy punkty z Czechami i ze Szkocją w przyszły wtorek.
Na koniec selekcjoner został zapytany, czy na praskiej murawie od pierwszych minut pojawią się Torres i Silva. – Chcemy, aby wszyscy, którzy znaleźli się w kadrze, wzięli udział w starciu w Pradze albo Alicante, jednak zobaczymy, jak ustawią się obie ekipy. Na razie mogę tylko powiedzieć, że postaramy się znaleźć najlepsze rozwiązania – sprytnie uniknął odpowiedzi.










