Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Vicente Del Bosque uważa, że postęp, jaki zrobiła drużyna Hiszpanii w ostatnich latach, zawdzięcza temu, że kilku jej reprezentantów gra w Premiership.
Były trener Realu Madryt stara się studzić entuzjazm, jaki pojawił się po tym, jak jego drużyna rozgromiła Nową Zelandię 5:0. – Staramy się twardo stąpać po ziemi, a wszystko jest w rękach i nogach naszych piłkarzy – powiedział Del Bosque dzień przed meczem z Irakiem. Dodał także, że Hiszpanie czują respekt przed reprezentacją Iraku i nie ma mowy o tym by zlekceważyli swojego najbliższego rywala. Zapowiedział także, że w wyjściowej jedenastce mogą nastąpić zmiany.
Na pytanie: jak to się stało, że reprezentacja Hiszpanii w krótkim czasie, stała się jedną z najlepszych na świecie, trener stwierdził, że w Hiszpanii jest wielu niezwykle utalentowanych piłkarzy, ale: –(…) fakt, że kilku hiszpańskich zawodników gra za granicą, zwłaszcza w Anglii, jest jednym z kilku czynników, który powoduje, że reprezentacja prezentuje obecny poziom.
Del Bosque odniósł się także do sytuacji Davida Villi. Stwierdził, że nie zauważa u piłkarza Valencii, rozkojarzenia spowodowanego transferowymi doniesieniami na jego temat. Uważa on, że Villa jest ciekaw jak potoczą się jego losy, ale skupia się na razie na grze w turnieju.










