Selekcjoner Hiszpanów, Vicente del Bosque, wypowiedział się po finałowym spotkaniu Euro 2012 z Włochami wygranym przez jego zespół 4:0.
61-letni szkoleniowiec dzięki wygranej w finale został drugim trenerem po Helmucie Schönie, który poprowadził swoją drużynę do mistrzostwa świata i Europy. Po meczu Hiszpan stwierdził, że kluczowa była bramka Jordiego Alby na 2:0: – Moi piłkarze włożyli w to starcie ogromny wysiłek. Pierwszy gol lekko uszkodził Włochów, ale drugi był decydujący. Mieliśmy dla nich wiele szacunku. Był to trudny rywal, lecz poszliśmy do przodu, dojrzewaliśmy w meczu.
Po raz kolejny w tym turnieju opiekun „La Furia Roja” postawił w ataku na Cesca Fabregasa, który ponownie go nie zawiódł. W 14. minucie piłkarz Barcelony zaliczył ładną asystę przy pierwszej bramce Davida Silvy. – Zrobiłem to, co uważałem za najlepsze, i nic więcej. Dedykuję to hiszpańskiemu futbolowi, zwłaszcza mojej rodzinie. Tytuł jest dla każdego.
Na trybunach areny finału mistrzostw Europy zasiedli kontuzjowani gracze Barcelony: Carles Puyol i David Villa, którzy z wysokości podziwiali swoich kolegów. Del Bosque docenił ich wysiłek i wkład w zdobycie mistrzostwa, mimo że nie zostali powołani na turniej: – Widziałem Puyola i Villę i kazałem im świętować z drużyną, są przecież częścią sukcesu. Byli dla nas bardzo ważni.









