Jermain Defoe jest przekonany, że Tottenham może po raz pierwszy od prawie dwudziestu lat pokonać Arsenal w obydwu spotkaniach ligowych. Zespoły te zmierzą się w niedzielnych derbach na Emirates Stadium.
Po raz ostatni „Spurs” dokonali tej sztuki w sezonie 1992/1993. W pierwszym starciu w obecnych rozgrywkach, na White Hart Lane, podopieczni Redknappa wygrali 2:1. Obecnie „Koguty” mają aż dziesięć punktów przewagi nad lokalnym rywalem i są w dużo lepszej formie, a Defoe jest zdeterminowany, by z derbów znowu wyjść zwycięsko.

– To będzie trudny mecz, ale jestem pewny naszej gry. Mamy naprawdę mocny skład i każdy gra dobrze. Wszyscy są w formie, a atmosfera jest fantastyczna, co zawsze jest ważne, jeśli chcesz coś osiągnąć. Mamy wielką szansę, by tam pojechać i zgarnąć trzy punkty.
Reprezentant Anglii mimo słabej formy przeciwników nie skreśla ich i wie też, że on i koledzy nie mogą popaść w samozadowolenie.
– To oczywiście znaczy więcej dla Arsenalu niż dla nas, dlatego że sprawy ułożyły się w tym sezonie dla nich tak, a nie inaczej. Myślę, że ich forma jest pełna wzlotów i upadków. Nie zaczęli dobrze, ale później się poprawili, a ostatnio znowu wpadli w dołek. Zawsze mówiłem, że to dobry zespół. Nie możesz skreślać Arsenalu. W piłce nożnej zawsze jest następny mecz, więc w nim możesz coś zmienić. Myślę też, że w spotkaniu przeciwko nam to będzie inny Arsenal niż ten, który ludzie oglądali ostatnio.
No, nareszcie coś o moim Tottenhamie. Udało się
wygrać pierwszy mecz derbowy, ale na Emirates tak
lekko nie będzie. Mimo to wierzę, że i tym razem
będziemy górą.
Coys!