Napastnik Tottenhamu Hotspur, Jermain Defoe, wyjawił, iż zakończenie jego kariery w klubie z White Hart Lane jest jego marzeniem.
Napastnik, leczący obecnie uraz, którego nabawił się podczas ostatnich spotkań reprezentacji, twierdzi, że życie na White Hart Lane daje mu wiele radości i nie widzi powodów, by stamtąd odchodzić. 27-latek przyznaje, że Tottenham jest w stanie zapewnić mu jeszcze wiele i byłby zachwycony, gdyby mógł zakończyć w nim karierę.
– Wszystko, co tyczy się klubu, wskazuje na to, że podążamy w dobrym kierunku, a ja chciałbym nadal być jego częścią. Na każdej pozycji mamy klasowych piłkarzy, reprezentantów, którzy potrafią zrobić różnicę, grając na najwyższym poziomie.
– Poza tym, mamy tutaj Harry’ego Redknappa, który udowodnił, że jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu i który robi świetne interesy. Musiałbym być szalony, żeby nie chcieć być częścią tego klubu. Chciałbym zostać tu do końca mojej kariery, ponieważ wierzę, że Tottenham stać na to, by wejść do Wielkiej Czwórki pod wodzą Harry’ego – powiedział dla „Daily Mirror”.
Uraz kostki, którego nabawił się Defoe, wykluczył go z gry do grudnia. Mimo to, napastnik nie chce przyspieszać swojego powrotu, ponieważ boi się nawrotu kontuzji: – Nie chcę przyspieszać tych spraw, bo klub, nawet nie licząc mnie, powracającego do gry wcześniej niż zakłada to leczenie, ma wiele problemów kadrowych. Niecierpliwie oczekuję mojego powrotu, aby wspomóc Tottenham i reprezentację w zdobywaniu ich celów w drugiej połowie sezonu – zakończył Defoe.










