Podczas dwudniowego posiedzenia Unii Europejskich Związków Piłkarskich w Bukareszcie podjętych zostało wiele istotnych tematów związanych z zarówno tą bliższą, jak i dalszą przyszłością futbolu.
Członkowie UEFA zebrali się w stolicy Rumunii we wtorek, zaś zjazd zakończył się w środę i to właśnie drugiego dnia zapadły najważniejsze decyzje.
12 maja komisja po raz pierwszy obradowała w nieco zmodyfikowanym składzie, jako że pod koniec marca, na kongresie w Kopenhadze, wybrano siedmiu nowych członków zarządu UEFA. Głównym z omawianych problemów było zjawisko rasizmu na stadionach. Prezydent Michel Platini wespół z resztą działaczy postanowili, że w wypadku jakichkolwiek rasistowskich zachowań podczas trwania meczu, sędzia ma prawo do wstrzymania lub nawet przerwania widowiska.
W środę dyskutowano wyłącznie o najbliższych Mistrzostwach Europy, które w 2012 roku odbędą się w Polsce i na Ukrainie. Szczególnie wnikliwie rozmawiano o infrastrukturze, a także o postępach prac w obu krajach. Najważniejszy był jednak wybór miast-gospodarzy EURO, na który od dawna wyczekiwano. Otóż, wbrew pogłoskom jakoby turniej miał trafić w ręce Krakowa kosztem Poznania, UEFA utrzymała domyślny skład organizatorów, a więc są to: Gdańsk, Poznań, Warszawa i Wrocław. Włodarze europejskiej organizacji są usatysfakcjonowani progresem w naszych przygotowaniach do imprezy, lecz uważają, że przed Polską nadal wiele trudności.
Jeśli zaś chodzi o naszych wschodnich sąsiadów, to ich bieżąca sytuacja przedstawia się dużo gorzej. Ukraiński projekt pełen jest niedociągnięć, toteż UEFA jak na razie w roli miasta-gospodarza potwierdziła tylko stolicę – Kijów. Los pozostałej trójki, czyli Charkowa, Doniecka oraz Lwowa jest niepewny. By mistrzostwa Starego Kontynentu zagościły w tych miastach, muszą one do 30 listopada 2009 roku poprawić stan lotnisk, stadionów, dróg i miejsc noclegowych. W przypadku kolejnych uchybień organizacja turnieju zostanie im odebrana. Co ciekawe, również w Kijowie musi nastąpić mobilizacja, w przeciwnym razie finał EURO prawdopodobnie rozegrany zostanie w Polsce. Czempionat na sto procent nie odbędzie się w Dniepropietrowsku i Odessie, ponieważ te miejsca zostały ostatecznie przekreślone, dzieląc los Chorzowa oraz Krakowa.
Oto wypowiedź prezydenta UEFA na temat przygotowań Polski i Ukrainy do europejskiego czempionatu, wraz z uzasadnieniem decyzji związku:
– Ostatnie miesiące stały pod znakiem postępów w obu państwach, ale musimy przypomnieć im, jak dużo pracy jest jeszcze do wykonania. Na Ukrainie pozostaje mnóstwo problemów związanych z infrastrukturą, które koniecznie trzeba zlikwidować, by przekonać Komitet Wykonawczy, że potencjalne ośrodki mogą zostać zatwierdzone jako miasta-organizatorzy. Jednocześnie należy respektować werdykt Komitetu Wykonawczego z dnia 18 kwietnia 2007 roku, kiedy przyznał on organizację mistrzostw właśnie Polakom i Ukraińcom. Już w marcu podkreślano istotę organizacji tak znaczącej imprezy we wschodniej części Europy, mającej na celu promocję i rozwój piłki nożnej w tym regionie. Chciałbym też podziękować rezerwowym miastom za ich wkład w turniej EURO 2012. – zakończył.










