Nieco ponad tydzień temu informowaliśmy o szeregu nieprawidłowości, które mogą spowodować, iż PZPN nie przyzna Skrze Częstochowa licencji na grę w Fortuna 1. Lidze. Tak się jednak nie stało. Komisja zadecydowała o odroczeniu decyzji do 31 maja 2022 roku, o czym informuje portal TVP Sport. W najbliższy wtorek poznamy także postanowienie dotyczące ŁKS-u Łódź.
Jak udało nam się ustalić, termin decyzji w sprawie ŁKS-u został przesunięty ze względu na długi licencyjne, które klub musi uregulować do wtorku. Sprawa częstochowian jest bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać. Więcej o Skrze pisaliśmy w poniższym materiale.
Problemy I-ligowca. Licencja na grę w Fortuna 1. Lidze znika za horyzontem
Decyzja komisji licencyjnej
Według portalu TVP Sport Skra Częstochowa musi uwiarygodnić, skąd pochodzić będą środki na modernizację obiektu przy ulicy Loretańskiej. Klub miał przekonywać komisję, że pieniądze mają zostać przyznane z programu Polski Ład, który na ten moment nie został wdrożony. Z tego powodu komisja nie mogła uznać źródła finansowania jako wiarygodnego.
O powody przesunięcia w czasie decyzji zapytaliśmy rzecznika Skry Bartosza Błacha:
– Odpowiadaliśmy na pytania komisji, natomiast nie poznaliśmy wyników obrad. Komisja wezwała nas do uzupełnienia dokumentu, który potwierdziłby, że miasto wyraża zgodę na modernizację obiektu przy ulicy Loretańskiej. Oczywiście przesłaliśmy stosowny dokument. W toku procesu licencyjnego komisja ma prawo wezwać kluby do uzupełnienia dokumentacji bądź przedstawienia jeszcze innych dokumentów, niekoniecznie objętych podręcznikiem licencyjnym.
Źródła finansowania
W rozmowie z portalem TVP Sport rzecznik Skry Częstochowa stwierdził, że w przypadku odmownej decyzji co do finansowania z Polskiego Ładu klub ma podpisaną umowę z jednym z akcjonariuszy, który zobowiązał się pokryć koszty renowacji.
Słowo „jednym” znacznie ułatwiło i przy okazji zamknęło poszukiwania – 100% akcji klubu Skra Częstochowa posiada Artur Szymczyk, który okazał się „tajemniczym” sponsorem modernizacji przy ulicy Loretańskiej.
Wynika to z wywiadu opublikowanego na portalu sportdziennik.com:
– Działam w klubie już ponad 15 lat i przeszedłem z nim drogę od klasy A do I ligi, od klubu amatorskiego do spółki, w której mam 100% udziałów – powiedział Artur Szymczyk.
O potwierdzenie tych informacji poprosiliśmy rzecznika Skry. Niestety, nie udało nam się zweryfikować naszych przypuszczeń. Oto, co usłyszeliśmy:
– Z racji tajności umowy nie mogę (potwierdzić – przyp. red.). Umowa objęta jest klauzulami poufności, które nie pozwalają mi przed rozpoczęciem inwestycji udzielać takich informacji.
Pozwolenia
W momencie gdy prywatny inwestor będzie chciał ze środków własnych przeprowadzić prace budowlane/renowacyjne na terenie należącym do miasta, potrzebne są specjalne zezwolenia.











