Zamieszki z Londynu przeniosły się na inne miasta w Anglii. Problemy stolicy wciąż jednak nie ustają. Dalej nie wiadomo, czy Premier League wystartuje zgodnie z planem.
Wczoraj informowaliśmy, że w czwartek powinna zapaść decyzja dotycząca inauguracji kolejnego sezonu angielskiej ekstraklasy piłkarskiej. Okazuje się jednak, że może ona zostać podjęta jeszcze później, w przeddzień rozpoczęcia pierwszej kolejki rozgrywek. Sytuacja zmienia się z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę. Mówi się więc, że na ostateczną decyzję trzeba jeszcze zaczekać, lecz nie w nieskończoność. W przypadku ewentualnego opóźnienia, definitywnie ma ona zapaść w piątek. Inaczej sprawy jeszcze bardziej by się pokomplikowały, a to ze względów logistycznych – informuje internetowy serwis „Guardiana”.
Zamieszki w Anglii, zwłaszcza w Londynie, już odcisnęły piętno na tamtejszym sporcie. Odwołano towarzyski mecz synów Albionu z wicemistrzem świata – Holandią. Przesunięto też część spotkań w ramach Carling Cup. Żeby ruszyły rozgrywki ligowe, potrzeba będzie zgody tzw. Safety Advisory Group, czyli opiniodawcy w sprawach bezpieczeństwa. Pozytywne rozpatrzenie sprawy wcale jednak nie oznacza, że mecz definitywnie się odbędzie (warto również dodać, że do każdego spotkania wystawiana jest oddzielna opinia). Jeżeli dojdzie do nagłej zmiany sytuacji, zostanie zagrożone bezpieczeństwo, zgoda może zostać wycofana.
Opinia jest wystawiana przez ludzi z klubów piłkarskich, lokalnej policji, straży pożarnej, pogotowia ratunkowego oraz wyznaczoną radę. Osoba, która doświadczyła pracy związanej z zabezpieczaniem meczów dla jednego z większych londyńskich klubów, powiedziała: – Jeżeli któraś ze stron nie może zapewnić bezpieczeństwa i ochrony danego wydarzenia, decyzja, czy może się ono odbyć, leży w gestii przewodniczącego Safety Advisory Group.
Ostatnio głośno było o tym, że na ulicach Londynu zwiększono liczbę patrolujących funkcjonariuszy. W wyniku tego policja może nie być w stanie odpowiednio zająć się ochroną meczów. Prezes angielskiej Football League, Greg Clarke, ma nadzieję na pozytywny rozwój sytuacji: – Policja musi wzywać posiłki. Jeżeli uważa, że są ważniejsze działania niż wysyłanie funkcjonariuszy na boiska, wesprzemy tę decyzję. Naszym priorytetem jest to, żeby policja radziła sobie z zamieszkami na ulicach. Chcemy podtrzymać rozgrywanie meczów, lecz to drugorzędna sprawa. Jeżeli jest potrzeba, żeby przesunąć policję z meczów, anulujemy je. Nie wierzymy, że taka sytuacja będzie się jeszcze długo utrzymywać – historia pokazuje, że takie rzeczy zwykle zanikają.
Znana postać wyścigów Formuły 1 i współwłaściciel beniaminka Queens Park Rangers, Bernie Ecclestone, jest zdania, że przesunięcie startu Premier League byłoby fatalną wieścią nie tylko dla angielskich fanów futbolu. Dla BBC powiedział on: – Premier League jest oglądana wszędzie, dokąd podróżuję. Gdziekolwiek jestem, w telewizji zawsze widzę Manchester United. Jest to więc bardzo zła wiadomość dla Anglii, a wkrótce będziemy tu mieli olimpiadę. Wyobraź sobie tylko, że dzieje się to przy jej rozpoczęciu. To byłoby straszne.










