W pierwszej kolejce ligi angielskiej Manchester United pokonał u siebie Newcastle 3:0. W spotkaniu tym zadebiutował Javier Hernandez, napastnik kupiony w letnim okienku transferowym z Guadalajary.
Mimo że młody Meksykanin nie wpisał się na listę strzelców, to cieszył się ze swojego występu. Podkreśla, że dla niego liczy się głównie dobro zespołu, a strzelcy bramek są już sprawą drugorzędną. – Najważniejszy jest zespół. To nieważne, kto trafia do siatki rywali. Dziś mogliśmy zobaczyć świetny pokaz gry zespołowej w naszym wykonaniu – powiedział Hernandez.
W swojego zawodnika wierzy sir Alex Ferguson. Mówi wprawdzie, że młodego napastnika zżarła nieco debiutancka trema, ale po chwili dodaje, że z całą pewnością zdobędzie on jeszcze niejedną bramkę dla drużyny z Old Trafford. – Myślę, że był nieco zdenerwowany. Było po nim widać, że bardzo chce pokazać się z dobrej strony przed kibicami Manchesteru. Mimo stresu, jaki niewątpliwie na nim ciążył, można było dostrzec, jak fantastycznym przeglądem pola dysponuje. Jestem pewien, że będzie strzelał dla nas wiele bramek – mówił po meczu z Newcastle menadżer „Czerwonych Diabłów”.










