W nie najlepszym humorze był, tak jak cały zespół Lechii, Tomasz Dawidowski po sromotnej porażce przy Łazienkowskiej w Warszawie. Napastnik gdańszczan nie omieszkał jednak pochwalić swoich rywali, wskazując ich futbol jako najlepszy w kraju.

Zmiana trenera nie pomogła. Straciliście trzy bramki, nie zdobywając ani jednej, i zeszliście z boiska bez zwycięstwa.
No tak, po raz kolejny nie udało nam się nawet strzelić bramki. Rozegraliśmy kolejny słaby mecz i nie mam nic na usprawiedliwienie. Najbliższe spotkanie z Ruchem jest dla nas bardzo ważne – musimy zdobyć trzy punkty, o Legii musimy jak najszybciej zapomnieć.
Również trzeba pomyśleć o zdobywaniu bramek, bo wygląda to fatalnie.
Bramek nie strzelamy w ogóle od kilku spotkań i to jest nasza największa bolączka. Do tego mało akcji ofensywnych, mało akcji bokami, prostopadłych piłek i tak to wygląda.
Czy Legia postawiła dziś trudne warunki?
Legia w tej chwili gra w piłkę chyba najlepiej w Polsce i udowodniła to w europejskich pucharach. Był to naprawdę najtrudniejszy rywal, z jakim graliśmy do tej pory.
Czy wiadomo, co się stało z Sebastianem Małkowskim po zderzeniu z Radoviciem?
Pojechał do szpitala i niczego jeszcze nie wiemy. Prawdopodobnie jest to wstrząśnienie mózgu.











