Dynamiczny skrzydłowy Zagłębia Lubin, Dawid Plizga, wrócił do siedziby klubu z rodzinnych Katowic, by wznowić lekki trening.
Dawid Plizga od dłuższego czasu zmagał się z kontuzją barku. W rundzie jesiennej dwukrotnie musiał przedwcześnie opuścić boisko, ponieważ podczas starć z rywalami doskwierał mu ból kontuzjowanego barku, który zwalczany był okładami z lodu oraz zastrzykami. Podczas meczu z Lechem Poznań Plizga zderzył się z jednym z zawodników Lecha (był to już drugi taki niefortunny upadek) i po meczu zdecydowano, że gracz przejdzie operację. Po zabiegu pomocnik rozpoczął rehabilitację oraz lekkie ćwiczenia, między innymi na rowerze, by nie zatracić kondycji.

– Nie mogę wykonywać zbyt wielu ćwiczeń, formę buduję jedynie na stacjonarnym rowerku. Regularnie wyjeżdżam też na konsultacje do Bierunia, tam pracuje mój zaufany fizjoterapeuta, który wyznacza mi kolejne ćwiczenia. Rozmawiałem z trenerami i mam zapewnienie, że znajdzie się dla mnie miejsce na pokładzie samolotu do Turcji. Nie można wypaść z obiegu – stwierdził z uśmiechem rekonwalescent.
Plizga znalazł się na liście zawodników, którzy wyjadą z zespołem do Turcji na drugi obóz przygotowawczy. Zawodnik co prawda będzie miał okazję trenować, jednak tylko i wyłącznie indywidualnie pod okiem trenerów, bowiem jego kontuzjowany bark nie jest zaleczony na tyle, by piłkarz mógł w pełni walczyć na treningach.











