Po przegranym meczu wyjazdowym Dawid Nowak ma żal do sędziego, który podjął kilka kontrowersyjnych decyzji.

Arbiter spotkania pokazał aż 11 żółtych kartek, mimo iż mecz nie był wcale brutalny. Sebastian Jarzębak wyrzucił dodatkowo z boiska Mate Lacicia, co spotkało się z ogromnym niezadowoleniem ze strony bełchatowian. – Jesteśmy niepocieszeni. Wszystko układało się po naszej myśli. Atakowaliśmy i to my byliśmy bliżsi wygrania. Niestety, arbiter podjął kilka dziwnych decyzji, dlatego stało się inaczej – powiedział po spotkaniu Dawid Nowak.
Napastnik Bełchatowa, mimo porażki, dostrzega wiele pozytywów w grze swojej drużyny. – W pierwszej połowie gra nam się nie układała. Korona zepchnęła nas do defensywy i dopiero w końcówce zaczęliśmy atakować. Drugą połowę zaczęliśmy bardzo dobrze. Mieliśmy dużą przewagę, stwarzaliśmy sobie sytuacje, czego ukoronowaniem była wyrównująca bramka. Wszystko się dobrze układało, wydawało się, że to my wygramy ten mecz. Niestety, stało się inaczej – podsumował spotkanie 25-latek.











