Daniel Gołębiewski: Nic nie plącze nam nóg


29 listopada 2010 Daniel Gołębiewski: Nic nie plącze nam nóg

Po przegranym meczu z Wisłą Kraków, wywiadu dziennikarzom udzielił napastnik Polonii Warszawa, Daniel Gołębiewski. W rozmowie uczestniczył nasz redaktor.


Udostępnij na Udostępnij na

Bardzo wyrównany mecz. Miałeś też swoją okazję, gdy przepychałeś się z obrońcą?

Najłatwiej byłoby w niej po prostu strzelić niż zastanawiać się, czy był karny czy też nie. Najprostszym rozwiązaniem byłoby po prostu strzelić tę bramkę i byłby spokój. A tak ktoś będzie teraz rozważał czy był karny, czy nie. To już minęło.

Nie jest tak, że presja związana z klubem, presja na wynik pęta Wam nogi w takich sytuacjach?

Gołębiewski (z prawej) nie widzi żadnej dodatkowej presji na zawodnikach
Gołębiewski (z prawej) nie widzi żadnej dodatkowej presji na zawodnikach (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Jeśli ktoś udałby się do innego klubu, to także będzie presja na wynik, bo każdy chce wygrać. Jest to normalne. Nie wymyślajmy teorii, że jest presja na wynik, że coś plącze nam nogi. Przegraliśmy mecz i tyle.

Zostaliście obrzuceni śnieżkami po meczu przez swoich kibiców.

To, co działo się po meczu, to działo się po meczu. Dla nas najważniejsze jest to, to co działo się na meczu i tam powinniśmy zrobić wszystko, żeby wygrać. A reszta jest nieistotna.

Swoją postawą zasłużyliście na takie zachowanie po meczu?

Dla mnie coś takiego nie wpływa demobilizująco albo pozytywnie. Po prostu taka sytuacja się zdarzyła i tyle. Podkreślam jeszcze raz, że to co działo się na meczu jest najważniejsze.

Wisła wygrywa z Wami po raz drugi,  nie strzelając bramki. Czy Wisła była lepsza niż pół roku temu?

To jest ich szczęście. Ciężko powiedzieć, bo nie zastanawiałem się nad tym, co gra Wisła. To nie jest moja rola. Bardziej skupialiśmy się na tym, co my mamy zagrać i jak widać zagraliśmy za słabo, za mało skutecznie, żeby wygrać.

Stwarzacie sobie coraz więcej sytuacji bramkowych i musicie się tylko wstrzelić, a wyniki przyjdą same.

Oby. To jest dobry prognostyk. Na treningu możemy sobie strzelać bramki, ale mecz jest najważniejszy i tu trzeba pokazać klasę. Dziś się nie udało i bardzo tego żałujemy.

W wywiadzie brał udział Piotr Wojciechowski.

Najnowsze