Kenny Dalglish tryska dobrym humorem. Jego Liverpool wygrał w spotkaniu FA Cup ze Stoke 2:1. Szkoleniowiec ma świadomość wagi tego zwycięstwa.
W półfinale Liverpool zmierzy się z Evertonem lub Sunderlandem, a więc ewentualny finał rozgrywek jest na wyciągnięcie ręki. Istnieje szansa, że podopieczni Dalglisha w tym sezonie sięgną po drugie trofeum. Pierwszym był puchar za wygranie Carling Cup przed blisko dwoma miesiącami. Tymczasem już za kilka dni Liverpool czeka kolejny pojedynek, tym razem w lidze.

– Nie uważam, żebyśmy jakoś na tym stracili. Sami zdecydujcie, czy to pomaga czy przeszkadza. Ja jednak jestem pewien, że to nas nie zrani. Myślę, że ta wygrana wszystkim dała dużego kopa – stwierdził trener.
– Myślę, że nie wykażę się arogancją lub brakiem szacunku dla innych, ale jestem przekonany, że wygrana w kolejnej rundzie FA Cup nie wyrządzi nam żadnych szkód, zwłaszcza po spotkaniu tak trudnym jak to – zakończył.











