W najbliższy weekend na niemieckich boiskach będziemy świadkami trzech bardzo emocjonujących spotkań. W piątkowy wieczór lider z Hoffenheim podejmie na własnym boisku Schalke Gelsenkirchen. W sobotę Borussia Dortmund zagra z VfL Wolfsburg, a Werder Brema zmierzy się z aktualnym mistrzem Niemiec – Bayernem Monachium.
Duet Raul – Huntelaar wkracza do akcji
Już na samym początku 3. kolejki fani Bundesligi będą mieli okazję zobaczyć świetne widowisko na Rhein-Neckar Arena. Lider rozgrywek (identyczny bilans punktowy i bramkowy jak FC Kaiserslautern) – TSG Hoffenheim – zmierzy się, z marzącą o mistrzowskim tytule, ekipą z Gelsenkirchen.
Drużyna Ralfa Rangnicka ma za sobą dobry start w lidze: wygrane z Werderem Brema (4:1) oraz beniaminkiem St.Pauli (1:0). Kibice „Wieśniaków” liczą na kolejne zwycięstwo, tym razem z Schalke. Trzy punkty ma zagwarantować trio Luiz Gustavo – Salihović – Ibisević. Zwłaszcza od formy brazylijskiego pomocnika wiele w Hoffenheim zależy, gdyż w zespole TSG nie ma już sprzedanego do Rubinu Kazań Carlosa Eduardo.
– Nasza praca idzie w dobrym kierunku. Jesteśmy coraz silniejszą ekipą i jeżeli zaprezentujemy się jeszcze lepiej niż to było w spotkaniach z Werderem i St.Pauli, to pokonamy Schalke – przekonuje szkoleniowiec TSG Hoffenheim, Ralf Rangnick.
Nie będzie to jednak łatwe, bo w ekipie Feliksa Magatha zadebiutuje Klaas-Jan Huntelaar. Holenderski napastnik świetnie zaprezentował się w dwóch ostatnich meczach eliminacyjnych (pięć bramek przeciwko San Marino i Finlandii) i oczywiście na taką skuteczność byłego napastnika Milanu w rozgrywkach ligowych liczą fani z Gelsenkirchen. Do pomocy będzie miał nie byle kogo, bo samego Raula, który powoli aklimatyzuje się w Niemczech i zapowiada dobrą postawę w najbliższych meczach.
– Natrafiamy na pewny siebie team, który będzie walczył tylko o zwycięstwo. Poprzednie spotkania w Hoffenheim były bardzo zacięte i tak będzie również w piątek – wyjaśnia Feliks Magath.
Trzecia porażka „Wilków”?
W sobotnie popołudnie dojdzie do starcia dwóch drużyn walczących o europejskie puchary (być może nawet o Ligę Mistrzów). Zespół z Dortmundu w poprzedniej kolejce niespodziewanie gładko wygrał na wyjeździe z VfB Stuttgart 3:1, prezentując w pierwszej połowie naprawdę dobrą grę.
Nadal nie wiadomo, czy w pełni zdrowia na spotkania z VfL Wolfsburg będzie Jakub Błaszczykowski. Na lekki uraz narzekał Robert Lewandowski, jednak były zawodnik Lecha Poznań powinien się pojawić na placu gry (niestety, nie w wyjściowym składzie).
– Skupiamy się na własnej grze. Chcemy zaprezentować się tak, jak to było w spotkaniu ze Stuttgartem. Idziemy dobrą drogą i naszym celem są zwycięstwa w kolejnych meczach – stwierdził opiekun Borussii, Jürgen Klopp.
Sytuacja drużyny z Wolfsburga na początku sezonu jest bardzo trudna, bo ten zespół zaliczył dwie porażki: z Bayernem Monachium oraz FSV Mainz. Szkoleniowiec „Wilków”, Steve McClaren, wierzy jednak w swoich graczy i przekonuje, że na Signal Iduna Park zobaczymy już prawdziwy VfL Wolfsburg.








