T-Mobile Ekstraklasa z kolejki na kolejkę się rozkręca, a już jutro kontynuacja rozpoczętej dziś 12. serii spotkań. W sobotnie popołudnie Piast Gliwice podejmie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Poniżej zapowiedź tego spotkania.
Na samym początku pod lupę weźmiemy historię meczów obu drużyn. Na papierze (jeśli spojrzymy na historię spotkań) Piast Gliwice jest zdecydowanym faworytem. W czternastu pojedynkach podopieczni Marcina Brosza przegrali tylko dwukrotnie. Warto wspomnieć, że gliwiczanie zwyciężyli siedem razy, a pięciokrotnie obie drużyny podzieliły się punktami. Wszystko zaczęło się 18 sierpnia 2001 roku, wtedy stoczono pierwsze spotkanie. Co ciekawe, odbyło się ono w ramach rozgrywek… III-ligowych. Ostatni mecz rozegrano 11 maja 2011 roku i padł bezbramkowy wynik.

„Piastunki” w ostatnich spotkaniach grają w kratkę. Mimo że odnieśli bardzo ważne zwycięstwo we Wrocławiu z miejscowym Śląskiem, to seria czterech porażek z rzędu nie prezentuje się za ciekawie. Dotychczas gospodarze sobotniego spotkania zgarnęli 15 oczek i zajmują dziewiątą lokatę. Z większymi nerwami do meczu przystąpią zawodnicy Podbeskidzia. Jak na razie zdołali oni odnieść tylko jedno zwycięstwo w jedenastu meczach! Do tego dorzucamy jeszcze dwa remisy. „Górale” plasują się na przedostatnim miejscu z pięcioma punktami.
Wiele pytań jest kierowanych w stronę Ireneusza Jelenia. Czy będzie on w stanie sam przesądzić o losach spotkania? A może w tej rundzie nie zobaczymy Irka w dobrej dyspozycji? Jutrzejszy mecz może być weryfikacją zawodnika, który kilka lat temu brylował na francuskich boiskach. Miejmy nadzieję, że będzie na co popatrzeć, a choćby jeden gol „Jelonka” polepszyłby atrakcyjność spotkania.
Zawodnik Podbeskidzia, Sławomir Cieńciała, wierzy w zwycięstwo bielszczan: – Trener Marcin Brosz to człowiek, który bardzo dużo zrobił dla piłki w regionie, dlatego wiele osób wspomina go tu bardzo dobrze. Ale dla nas, piłkarzy, mecz przeciwko niemu nie jest niczym szczególnym. Nie ma wśród nas jakiejś szczególnej mobilizacji, tym bardziej że każdy mecz jest dla nas ważny i na każdy jesteśmy równie mocno zmotywowani.
Początek spotkania jutro o godz. 13:30. Arbitrem tego meczu będzie Tomasz Garbowski.











