Nadchodząca kolejka pokaże, czy najbardziej polska spośród niemieckich drużyn Bundesligi obroni pozycję lidera. Jak przyzna bowiem 99% sportowców, w sporcie zdecydowanie łatwiej coś osiągnąć, niż później to obronić i potwierdzić.
Czy Hoffenheim potwierdzi wyższość nad HSV ?
Mimo iż zespół Hamburgera SV podejmie Hoffenheim 1899 na własnym boisku, nie wydaje się faworytem tego starcia. Wniosek taki płynie zarówno z obecnej formy obu ekip, jak i nie tak zamierzchłej przecież historii pojedynków między tymi drużynami.
Na obecną chwilę oba zespoły dzieli duża różnica miejsc, gospodarze zajmują bowiem lokatę dziesiątą, a zespół gości trzecią. Jeżeli jednak spojrzymy na liczbę punktów, która dzieli te drużyny, okaże się, że wynosi ona tylko trzy oczka. Również bilans bramkowy przemawia na korzyść Hoffenheim (plus osiem), przy jednej bramce na plus dla Hamburgera.
Dotychczasowa historia meczów obu ekip jest korzystniejsza dla gości, którzy wygrali dwa spotkania, zaliczając również jeden remis i przegraną. Bilans bramkowy również dla przyjezdnych – 8:2.
Ciekawostką tego meczu jest fakt, iż zarówno trener Armin Veh, jak i Ralf Rangnick prowadzili te same dwie drużyny, którymi były SSV Reutlingen i VfB Stuttgart.
Mainz goni lidera
Będący przez większość obecnego sezonu na pozycji lidera zespół FSV Mainz z pewnością chciałby na to miejsce powrócić, a teoretyczne szanse ma na to, zwyciężając w najbliższym, wyjazdowym meczu przeciwko SC Freiburg. Ponadto, jeżeli podopieczni Thomasa Tuchela rzeczywiście tego dokonają, będą drugim po Borussii Dortmund zespołem w historii Bundesligi, który wygra pierwszych pięć wyjazdowych spotkań w sezonie.
Dotychczas obie ekipy spotkały się czterokrotnie. Trzy zwycięstwa, przy jednym Freiburga, zanotowała drużyna z Moguncji. Bilans bramkowy to 10:2 dla FSV. Jak widać, zespołowi gospodarzy leży Mainz, co jest dla niego dobrym prognostykiem w obliczu nieco słabszej formy. FSV przegrało bowiem trzy z czterech ostatnich meczów (wygrywając raz, w Leverkusen). We wcześniejszych kolejkach piłkarze Tuchela mieli natomiast niesamowitą serię ośmiu zwycięstw z rzędu.
Być może podczas nadchodzących 90 minut po raz pierwszy w Bundeslidze zagrają naprzeciwko siebie bracia Daniel Caligiuri z Freiburga i Marco Caligiuri z Mainz.
Borussia broni pozycji lidera
Borussia Dortmund broni pierwszego miejsca w tabeli, a zadanie to nie należy do najłatwiejszych. W wyjazdowym meczu naprzeciwko dortmundczyków stanie bowiem zespół Hannoveru 96. Nie dość, że gospodarze prezentują nadspodziewanie dobrą formę, zajmując 5. lokatę w ligowej tabeli, to do tego w ostatnich ośmiu spotkaniach obu ekip dali się tylko raz pokonać, notując trzy remisy oraz czterokrotnie zwyciężając. Nie należy również przeceniać dotkliwej porażki Hannoveru z ostatniej kolejki. Przegrany 0:4 mecz z Hoffenheim bardziej niż kiepską postawą „96” spowodowany był osłabieniem, którego ta ekipa doznała w wyniku czerwonej kartki Manuela Smiedebacha już w początkowej fazie spotkania.








