Po tygodniowej przerwie na mecze międzynarodowe, piłkarze powracają na ligowe boiska. 13. kolejka Bundesligi zapowiada się dość ciekawie, chociaż w porównaniu z wcześniejszymi weekendami nie będziemy świadkami zbyt wielu szlagierowych spotkań. Najciekawiej zapowiada się niedzielna batalia Bayernu z Bayerem. Interesujący będzie również mecz w Dortmundzie, gdzie miejscowa Borussia podejmuje FSV Mainz. Mniej spektakularnie, aczkolwiek ciekawie ze względu na układ tabeli, będzie na Mercedes-Benz-Arena – VfB zmierzy się na tam ze słabiutką Herthą Berlin.
Batalia o honor
Bez wątpienia najlepsze i najbardziej interesujące spotkanie 13. kolejki. Wicemistrz Niemiec gości u siebie najlepszą w tym sezonie drużynę Bundesligi – Bayer Leverkusen. „Bawarczycy” wciąż grają poniżej oczekiwań, nie mogąc odnieść zwycięstwa od dwóch kolejek. Nie lepiej sprawują się w Lidze Mistrzów, gdzie awans do następnej rundy coraz bardziej się od nich oddala. Ósme miejsce, które obecnie okupują podopieczni Louisa van Gaala w Bundeslidze, nie gwarantuje nawet miejsca w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Zupełnie odmienna atmosfera panuje w szatni „Aptekarzy”, którzy po ostatnim spektakularnym zwycięstwie umocnili się na pozycji lidera. Kadra Bayeru to mieszanka doświadczenia z młodzieńczą fantazją i ambicją, czego świadkami mogliśmy być dwa tygodnie temu, kiedy to piłkarze Juppa Heynckesa rozbili w pięknym stylu Eintracht Frankfurt. Mimo że teoretycznie większe szanse na zwycięstwo mają w tym spotkaniu gospodarze, to ekipa Bayeru jest obecnie na fali i może pokazać Bayernowi gdzie raki zimują.
Czy Ivanschitz znów zostanie bohaterem?
Mecz pomiędzy Borussią i Mainz zapowiada się niesamowicie ciekawie. Pomimo, że tabela tego zbytnio nie odzwierciedla, to Borussia gra ostatnio bardzo skutecznie. Myślę, że w tej sytuacji sam za siebie mówi jeden punkt, który koledzy Błaszczykowskiego wywieźli dwa tygodnie temu z Bremy. Jeżeli piłkarze Jurgena Kloppa nie stracili animuszu podczas ostatnich meczów reprezentacji, to możemy być świadkami bardzo interesującego spotkania, bo FSV Mainz jest rewelacją tego sezonu. Drużyna Thomasa Tuchela zajmuje szóstą lokatę, wyprzedzając w tabeli między innymi Bayern Monachium. Wszystko za sprawą Andreasa Ivanschitza, który gra nad wyraz dobrze i nie raz poprowadził już w tej rundzie swoją drużynę do zwycięstwa.
Hit na dnie tabeli
Pojedynek na Mercedes-Benz-Arena będzie walką o przetrwanie w Bundeslidze. VfB zajmuje obecnie 15. miejsce i ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową, w której „króluje” Hertha Berlin. Przez długi okres piłkarze Markusa Babbela ponosili w lidze porażkę za porażką. Dopiero ostatnie dwie kolejki przyniosły swego rodzaju równowagę, chociaż do ideału brakuje bardzo wiele. Dużo gorzej dzieje się w zespole berlińczyków, którzy od początku sezonu zgromadzili na swoim koncie zaledwie cztery punkty i są najpoważniejszym kandydatem do degradacji. Oba zespoły potrzebują punktów jak powietrza, dlatego pojedynek tych drużyn będzie z pewnością bardzo zaciętym widowiskiem.