Pracujący od niedawna w łódzkim Widzewie Czesław Michniewicz, w odróżnieniu od piłkarzy, nie wyjechał jeszcze na urlop. Załatwia obecnie kwestie dotyczące okresu przygotowawczego, na którym chciałby ujrzeć w swym zespole kilka nowych twarzy.
Michniewicz zaznaczył ostatnio, iż cieszy się z przedłużenia umów przez Mignaudasa Pankę oraz Łukasza Brozia. Szkoleniowiec przyznał, że są to wartościowi gracze, spełniający rolę „przedłużenia ręki trenera”.
– Każdy z nas liczy na Mikołaja. Do jednych przyjedzie, do innych nie. Każdy na coś liczy. My liczymy przede wszystkim na ciężką pracę. Nie robimy paniki. Jeśli ten skład się utrzyma, to też można z nim robić dobre wyniki. Nie będziemy deprecjonować żadnego zawodnika i mówić, że koniecznie potrzeba kogoś na tę czy inną pozycję – zaznaczył trener zespołu z miasta włókniarzy.










