Zawisza Bydgoszcz przegrał na własnym stadionie z Lechem Poznań 1:2 (0:1) w meczu 32. kolejki TME grupy mistrzowskiej. Gospodarze nie zdołali wygrać meczu ligowego, po tym jak w piątek wygrali Puchar Polski. Obydwie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę.
Na początku tempo gry dyktował Lech i tak było aż do zdobycia bramki w końcówce pierwszej połowy. Później szansę stworzył sobie Zawisza. Drugą połowę znów lepiej zaczęła ekipa z Wielkopolski i dołożyła kolejną bramkę. Wszystko szło dobrze, aż do błędy Huberta Wołąkiewicza, który w końcówce sprokurował rzut karny i wyleciał z boiska. Bydgoszczanie prezent wykorzystali i niespodziewanie zaczęli napierać na rywali, ale zabrakło czasu.
Od samego początku spotkania to „Kolejorz” przeważał na boisku. Mimo wszystko żadna z drużyn nie potrafiła sobie przez większość czasu stworzyć klarownej sytuacji. W 39. minucie tak naprawdę pierwsza groźna akcja i od razu bramka. Kownacki rozegrał piłkę z Pawłowskim. Były skrzydłowy Zagłębia Lubin wrzucił w pole karne, a całą akcję zamknął Kasper Hamalainen. Jeszcze przed końcem Zawisza mógł wyrównać. Alvarinho świetnie dograł do Luisa Carlosa, który potężnie uderzył na bramkę, ale instynktownie obronił Kotorowski.
Drugą połowę Lech zaczął od razu od mocnych ciosów. Najpierw Trałka świetnie ruszył z piłką i podał do Kownackiego, jednak młody lechita zamiast strzelać, wdał się w niepotrzebny drybling i ostatecznie stracił futbolówkę. Później Lovrencics popędził skrzydłem i dograł wzdłuż bramki, ale Kownacki nie zdołał dokończyć dzieła. W 57. minucie dośrodkowanie Lovrencicsa z rzutu rożnego na bramkę zamienił Tomasz Kędziora.
W 70. minucie Zawisza dostał kolejny cios. Łukasz Nawotczyński bardzo ostro zaatakował Szymona Pawłowskiego, za co otrzymał czerwoną kartkę. W 83. minucie z boiska wyleciał z kolei Hubert Wołąkiewicz, który faulował w polu karnym Wójcickiego i musiał opuścić plac gry, a rzut karny na bramkę zamienił Wahan Geworgian. Jeszcze w doliczonym czasie gry gospodarze mieli szansę wyrównać. Alvarinho dośrodkował do Wojciechowskiego, który z bliska przestrzelił nad bramką.










