Manchester United pokonał na własnym boisku Stoke City 2:1. Bramki dla gospodarzy zdobyli Javier Hernandez i Luis Nani, a goście zdołali odpowiedzieć jedynie trafieniem Whiteheada.
Manchester pierwszą okazję do wyjścia na prowadzenie stworzył już trzy minuty po pierwszym gwizdku arbitra. Strzał Dimitara Berbatowa został jednak zablokowany przez jednego z obrońców Stoke. Kilkadziesiąt sekund później goście odpowiedzieli niecelnym strzałem Danny’ego Collinsa. Piłkarze obu drużyn wyraźnie nie mogli się wstrzelić. W światło bramki nie trafił również Darron Gibson. Pod koniec pierwszego kwadransu gry Ryan Giggs podał do Naniego, który z kolei dobrze wypatrzył Gibsona. Groźną akcję dobrą interwencją zażegnał Ryan Shawcross. Kilka chwil później Shawcross przeciął z kolei zagranie Giggsa. Piłkarze gospodarzy reklamowali zagranie ręką obrońcy Stoke. Powtórki pokazały, że rzeczywiście dotknął on ramieniem futbolówki, lecz raczej było to zagranie przypadkowe.

W 25. minucie pojedynku niecelne uderzenie z rzutu wolnego oddał Giggs. Dwie minuty później gospodarze wyszli na prowadzenie. Berbatow zagrał na prawą stronę do Naniego, który dośrodkował wprost na głowę Javiera Hernandeza, a Meksykanin pewnym uderzeniem z sześciu metrów trafił do siatki. Gospodarze chcieli pójść za ciosem, ale uderzenie Naniego minęło lewy słupek bramki gości. Cztery minuty przed końcem pierwszej części gry odpowiedzieć próbował z kolei Matthew Etherington, lecz również nie trafił w światło bramki. Na boisku dalej dominowała jednak drużyna United, ale nie udokumentowała tego zdobyciem kolejnej bramki i na przerwę podopieczni sir Alexa Fergusona schodzili przy jednobramkowym prowadzeniu.
Drugą połowę świetnie rozpoczęli goście. Pięć minut po wznowieniu gry Tuncay ograł Smallinga i dośrodkował w pole karne. Tam znajdował się Dean Whitehead i strzałem głową doprowadził do wyrównania. Dwie minuty później dobre uderzenie oddał Gibson, lecz dobrą interwencją popisał się także Asmir Begović, zapobiegając utracie bramki. Swoich sił próbował także Nani, ale strzał Portugalczyka został zablokowany przez Marca Wilsona. W 62. minucie pomocnik United dopiął jednak swego, wykorzystując podanie Hernandeza i pewnym strzałem dając ponowne prowadzenie drużynie gospodarzy.
Trzy minuty później Rory Delap dobrze uderzył z rzutu wolnego, ale strzał ten bez większych problemów zdołał obronić Tomasz Kuszczak. Nastąpiła seria roszad w obu zespołach, która jednak nie przyniosła większych zmian w obrazie gry. Niespełna dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry z dystansu świetnie uderzył Giggs, strzał Walijczyka trafił jednak jedynie w poprzeczkę. Już w doliczonym czasie gry do wyrównania próbował doprowadzić Ricardo Fuller, ale pewną interwencją popisał się Kuszczak. Manchester United pokonał więc Stoke City 2:1, a przez większość pojedynku zdecydowanie dominował na boisku.











