Aż cztery czerwone kartki zostały pokazane w dzisiejszych meczach 13. kolejki Bundesligi. Jedną z nich zobaczył Karim Matmour w meczu Schalke Gelsenkirchen z Eintrachtem Frankfurt. A co działo się w pozostałych spotkaniach?
Na Volkswagen Arena zawitał Werder Brema. Był to szczególny mecz dla Klausa Allofsa, wieloletniego dyrektora sportowego Werderu, który niedawno związał się z Wolfsburgiem. Po pierwszej połowie to jego były klub prowadził. Elia podał do Arnautovicia, a ten świetnie wykończył akcję. W 62. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Schmitz i od tego momentu na boisku niemal nic się nie działo. Niemal, bo dwie minuty później wyrównującego gola strzelił Dost, który wykorzystał dośrodkowanie Vieirinhi. Mecz zakończył się remisem, który nie usatysfakcjonował żadnego z zespołów. Werderowi ucieka czołówka ligi, a Wolfsburg stracił szansę, aby oddalić się od dołu tabeli.
VfL Wolfsburg 1:1 Werder Brema
Arnautović 35. – Dost 64.
Dzisiejszego dnia byliśmy również świadkami 225. derbów Frankonii. Był to jednak pierwszy mecz w Bundeslidze pomiędzy Greuther Fürth a FC Nürnberg. Gospodarze mieli przewagę, jednak nie potrafili udokumentować jej bramkami i nadal czekają na pierwsze zwycięstwo na własnym stadionie. Najlepszą okazję do zdobycia gola miał w 35. minucie Asamoah, który po strasznym błędzie Pinoli zbyt długo zwlekał ze strzałem, będąc w sytuacji sam na sam. Bramek nie obejrzeliśmy, sędzia pokazał za to dwie czerwone kartki. W pierwszej połowie z boiska wyleciał bohater ostatniego meczu z Bayernem, Feulner. W drugiej części stan liczebny obu zespołów się wyrównał, bo drugą żółtą kartkę zobaczył Sararer. Fürth zmarnowało okazję do pokonania rywala w walce o utrzymanie i nadal znajdują się na dnie ligowej tabeli.
SpVgg Greuther Fürth 0:0 1. FC Nürnberg








