Ryszard Czerwiec, były reprezentant Polski, podzielił się z nami swoimi spostrzeżeniami na temat ostatniej kolejki eliminacji Euro 2012. Nasz rozmówca wspomniał również o tym, jakie wrażenie stwarza Polska reprezentacja na rok przed finałami ME.
Która z drużyn walczących w eliminacjach zrobiła na Panu najlepsze wrażenie, skuteczni w ofensywie Holendrzy czy może prezentujący wyrafinowaną grę Hiszpanie?
Wynik meczu Holendrów robi wrażenie, można pochwalić ich za to, że są bardzo skuteczni. Co do Hiszpanii – oni nie powinni przegrywać, nawet w takich warunkach. Dali sobie radę z Litwą, ale oni po prostu muszą te mecze wygrywać i awansować do Euro. Tutaj niespodzianek nie powinno być i nie ma się czemu dziwić, że oni takie mecze wygrywają.
Czy myśli Pan, że remis Serbii z Estonią to największa niespodzianka tej kolejki eliminacji?

Można tak powiedzieć, chociaż z tego co pamiętam, to w poprzednim meczu Estonia wygrała z Serbią. Dla mnie może nie była to wielka niespodzianka, chociaż na pewno dziwi to, że drużyna Serbii, mająca w składzie zawodników grających w najlepszych ligach europejskich nie może poradzić sobie z zespołem takim jak Estonia. Jednak nie zawsze dobrzy zawodnicy tworzą dobrą drużynę, widać to w przypadku Serbów.
Warto wspomnieć, że Estonia pokonała ostatnio Urugwaj. Czy świadczy to o tym, że w tym kraju rodzi się mocna drużyna? Może będzie ich stać na taki sukces, jaki odnieśli Łotysze w 2004 roku?

Nie wiem, jakie miejsce Estonia zajmuje teraz w tabeli, ale raczej wątpię, aby mogli zawalczyć o wysokie miejsca. Mieli kilka przebłysków, paru zawodników wyjechało z Estonii i gra w lepszych klubach, w Polsce i na zachodzie. Mimo wszystko wydaje mi się, że to jeszcze nie czas, aby Estonia zawojowała Europę.
Czy według Pana duża liczba piłkarzy z Ekstraklasy grających w meczach eliminacyjnych świadczy o coraz wyższym poziomie naszej ligi?
Na pewno to dobrze, że w polskiej lidze nie grają zawodnicy, którzy nie występują w swoich rodzimych reprezentacjach. A jak wiemy, były takie przypadki, że ściągano do Polski zagranicznych zawodników, którzy nie grali na poziomie reprezentacji swojego kraju. Należy cieszyć się z tego, że teraz większość z tych zawodników gra w swoich reprezentacjach. Śmiem nawet twierdzić, że należy cieszyć się z tego, że oni jednak nie są tutaj najlepsi, chociaż w swoich reprezentacjach nierzadko się wyróżniali. Świadczy to o tym, że nasza liga staje się coraz mocniejsza.











