W sobotnie popołudnie o godzinie 15:45 w Białymstoku rozpocznie się spotkanie w ramach 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Podopieczni Tomasza Hajty przystąpią do tego pojedynku z serią czterech meczów bez porażki, natomiast Wisła Kraków to drużyna, która swoje ostatnie spotkanie wygrała ponad miesiąc temu.
Piłkarze Tomasza Kulawika przegrali już w tym sezonie dosłownie wszystko. Słaba dyspozycja przez cały sezon spowodowała, iż zespół z Krakowa plasuje się na 12. miejscu w ligowej tabeli i odpadł z rozgrywek Pucharu Polski. Obecnie „Biała Gwiazda” przechodzi duży kryzys i prawdopodobnie szybko się z niego nie wyplącze. Rundę wiosenną wiślacy zaczęli – o dziwo – bardzo dobrze. Brak porażek, wygrana z Jagiellonią Białystok w Pucharze Polski i cenne trzy punkty zdobyte w spotkaniu z Polonią Warszawa. Niestety, później wszystko wróciło do normy, choć w poprzednim meczu ligowym z Legią Warszawa piłkarze „Białej Gwiazdy” pokazali się z troszkę lepszej strony. Czy w sobotnim spotkaniu nastąpi przełamanie i Wisła Kraków wróci na zwycięski tor? Chyba jednak nie teraz, ponieważ w meczach wyjazdowych krakowianie prezentują się bardzo słabo: trzy wygrane spotkania to za mało, jeśli pragnie się walczyć o udział w europejskich pucharów.

– Jagiellonia gra teraz dobry futbol. To zespół, który obecnie jest dużo bardziej skuteczny. Zagraliśmy niedawno przeciwko nim dwa dobre mecze, więc zróbmy teraz wszystko, aby zagrać także i takie trzecie spotkanie – mówi Tomasz Kulawik.
W odwrotnej sytuacji są podopieczni Tomasza Hajty, którzy rundę wiosenną rozpoczęli w kiepskim stylu, lecz teraz wszystko układa się po ich myśli. W świetnej dyspozycji jest Dani Quintana, który w dużym stopniu przyczynił się do dobrej formy Jagiellonii Białystok. Hiszpan dołączył do „Jagi” przed rozpoczęciem drugiej rundy T-Mobile Ekstraklasy i szybko zaaklimatyzował się w drużynie Tomasza Hajty. Ostatnie cztery spotkania Jagiellonii to pasmo zwycięstw i zaledwie jeden podział punktów w meczu z Piastem Gliwice. Dodatkowym atutem gospodarzy sobotniego pojedynku jest gra na własnym boisku. Zawodnicy „Jagi” przegrali zaledwie dwa z dziesięciu spotkań rozgrywanych na terenie Białegostoku.
– Chcemy podtrzymać dobrą passę, poprawić grę i zapracować na osiągnięcie postawionego przed sezonem celu, czyli miejsca w pierwszej szóstce – tłumaczy Tomasz Hajto.
Statystyki ogólne stawiają Jagiellonię w roli faworyta, jednak nie można zapomnieć o konfrontacjach bezpośrednich, które przemawiają za piłkarzami Tomasza Kulawika. W sezonie 2012/2013 obie drużyny spotkały się aż trzykrotnie. W pierwszym meczu ligowym kibice na stadionie w Krakowie nie zobaczyli bramek i ekipa „Białej Gwiazdy” musiała zadowolić się jednym punktem. Ciekawiej było natomiast w Pucharze Polski, w którym obie ekipy mierzyły się w ćwierćfinale. W dwumeczu lepszym zespołem okazała się Wisła Kraków – wygrywając 2:0 na własnym obiekcie oraz 4:2 na stadionie rywala. Warto jednak dodać, że ostatnia ligowa wyjazdowa wygrana wiślaków z Jagiellonią miała miejsce w 2008 roku!










