26-letni defensywny pomocnik Herold Goulon rozwiązał kontrakt z Zawiszą Bydgoszcz i teraz będzie reprezentował barwy Omonii Nikozja. Atmosfera, w jakiej odchodzi z Polski, jest jednak wyjątkowo nieprzyjemna. Francuz w wywiadzie dla portalu Ekstraklasa.net nazwał Radosława Osucha, właściciela klubu, kłamcą i oszustem.
– Osuch jest zwykłym kłamcą i uważam, że wszyscy w Polsce o tym wiedzą! Kiedy pojawiłem się w waszym kraju i po jakimś czasie usłyszałem, że niektórzy wołają na niego „Pinokio”, myślałem, że to żart i miałem nawet niezły ubaw. Teraz już wiem, że o żadnych żartach nie mogło być mowy. Oszukał mnie! Mam nadzieję, że tą sprawą zajmie się federacja i FIFA, bo chodzi o pieniądze. To kłamca i złodziej! – wypowiada się o swoim byłym pracodawcy piłkarz. O co konkretnie chodzi? Tego Goulon nie chce mediom ujawnić, zaznacza również, iż pozostali piłkarze również mają dosyć właściciela klubu.
Na odpowiedź oskarżonego nie trzeba było długo czekać.
– Od pewnego czasu do klubu zgłaszały się młode kobiety, które twierdziły, że były przez Goulona bite i zmuszanie do robienia różnych rzeczy. Wiem, że podobne sprawy ciągnęły się za nim i we Francji, i w Anglii. W tym drugim kraju był skazany za pobicie kobiety. Piłkarz zamiast trenować urządził sobie domy schadzek w Poznaniu, Warszawie i we Wrocławiu. Poza tym rutynowe badania, jakie przechodzą zawodnicy, sugerowały, że Goulon mógł zażywać narkotyki – mówi Osuch.
Stosowanie przemocy przez 26-latka nie jest niczym nowym i dziwnym. Gdy piłkarz miał 21 lat i reprezentował barwy Le Mans, nie wystarczyło mu, iż demonstruje swoją nieprzeciętną siłę na boisku – bił swoją dwa lata młodszą dziewczynę. Doszło do tego, iż najpierw pękł jej bębenek uszny, później zaś zaczął ją podtapiać. Sąd skazał zawodnika na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu i 2,5 tysiąca euro grzywny. W momencie przybycia do Polski Goulon zapewniał, iż takie coś się już nie powtórzy. – Byłem leniwy i głupi – mówił.
Jak widać jednak, tak mu zostało. Niedawno na świat wypłynęły nowe informacje, jakoby Goulon miał znęcać się nad kolejną kobietą. 29-letnia Daria O. zeznała dla ,,Super Expressu”, iż poznała piłkarza i nie wspomina przygody z nim jako najlepszej.
,, relacjonuje kobieta. Dodaje również, iż piłkarz kazał jej wyjść z domu, ale było późno, więc ona położyła się, mówiąc, że pójdzie rano. Francuz postawił jednak na swoim chwycił kobietę za ubrania i wyrzucił za drzwi. Dwa tygodnie później miał ponoć kontaktować się telefonicznie z Polką i przepraszać ją za swoje zachowanie.











