Real wydał latem na transfery 250 mln euro. Na Bernabeu zawitali m.in. Cristiano Ronaldo, Kaka, Karim Benzema i Xabi Alonso. Jest połowa kwietnia. Real odpadł już z Ligi Mistrzów i Pucharu Króla. Oddala się też od mistrzostwa kraju.

Choć porażka z Barceloną szans na tytuł nie przekreśla, to jednak patrząc na formę Katalończyków, wydaje się, że Real znacznie od mistrzostwa się oddalił. Traci do podopiecznych Guardioli trzy punkty. Niby niedużo, ale w tej formie obu drużyn, z takim podejściem do wykonywanego zawodu, trzy oczka oznaczają chyba sporo więcej.
W Madrycie coraz bardziej muszą oswajać się z myślą, że rekordowo wysokie transfery, zmiana trenera i wielka wola zwycięstwa prawdopodobnie zdadzą się na nic. W sobotnim Gran Derbi Real grał słabo. Gdyby nie Casillas, przegrałby pewnie różnicą czterech goli. Gdyby nie fatalne wykończenie sytuacji sam na sam z Valdesem przez Van der Vaarta, na Bernabeu nie umarłaby nadzieja na korzystny wynik. Za dużo jest tych „gdyby”. Ronaldo, Casillas i Higuain nie wystarczyli, by pokonać Barcelonę. Ich trzech wobec anemicznie i bez polotu grającej reszcie kolegów, to za mało na będącego w życiowej formie Messiego. Na zaliczającego kapitalne asysty po prostopadłych podaniach Xaviego. Na będącego nie do przejścia i świetnie ustawiającego się Pique. I wreszcie na bezbłędnie broniącego Valdesa.

Barcelona robi kibicom deja vu poprzedniego sezonu. Grała bardzo dobrze, złapała zadyszkę na przełomie lutego i marca, wróciła na właściwe tory i niszczy kolejnych rywali. Tak samo było przed rokiem. Niezależnie czy Guardiola pośle do boju jedenastkę eksperymentalną, czy najmocniejszy skład jakim dysponuje. Niezależnie czy przeciwnikiem jest Real, Arsenal, czy drużyna z końcówki ligowej tabeli. Barcelona zazwyczaj wygrywa i pokazuje, że chyba nikt w historii nie był tak blisko obrony Ligi Mistrzów.
A Real? Chyba będzie musiał obejść się smakiem. Chyba, bo do końca sezonu zostało jeszcze siedem kolejek. Mimo to, wydaje się, że jeśli ktoś z dwójki Barcelona – Real zdobędzie tytuł, to nie będą to piłkarze ze stolicy.











